Skocz do zawartości

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'system' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Kategorie

  • Newsy
  • Star Citizen - wiadomości
  • Star Citizen - statki i pojazdy
  • Star Citizen - poradniki
  • Star Citizen - lore
    • Star Citizen - systemy gwiezdne
    • Star Citizen - firmy
  • Squadron 42
  • Star Citizen - Letter from the Chairman
  • Star Citizen - pozostałe
  • Hardware

Kategorie

  • Forum
    • Logowanie się z użyciemTwitch.tv
  • TeamSpeak

Kategorie

  • Star Citizen - ogólne pytania
  • Konto
  • Concierge
  • PTU - Publiczne Uniwersum Testowe
  • Squadron 42
  • Organizacje
  • Ubezpieczenia i LTI
  • Arena Commander
  • Hangar
  • United Earth Credits (UEC)
  • Spectrum

Forum

  • Game Armada
    • Game Armada
    • Poznajmy się
    • Giełda
    • Game Zone
  • Star Citizen Polska
    • Zagraj z nami w Star Citizen! Lista graczy chętnych do wspólnej zabawy
    • Przetestuj Star Citizena na koszt Game Armada / Star Citizen Polska! ZA DARMO!
    • Społeczność
    • Newsy z RSI.com (via RSS)
    • Star Citizen
    • Flight Deck
    • Flight School
  • Ater Dracones Multigaming
    • Dołącz do Ater Dracones!
    • Rekrutacja
    • ATERDRACON.net
  • Różne
    • Hardware
    • Off-topic
    • Wysypisko
  • People of The Stars Informacje Klubu PTS
  • Klub czytelniczy Czytelnia
  • Filmoteka DKF

Kalendarze

  • Game Armada
  • Kalendarz Star Citizen Polska
  • People of The Stars TronussTV - plan na dzisiaj

Kategorie

  • Star Citizen
    • Broszury statków i pojazdów
    • Magazyn Jump Point
  • Inne

Product Groups

  • Jednorazowe donacje
  • Comiesięczne donacje
  • Zestawy startowe
  • Gadżety
  • Wsparcie serwerów głosowych i gier

Blogi

Brak wyników

Brak wyników


Znajdź wyniki...

Znajdź wyniki które...


Data utworzenia

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Grupa podstawowa


Lokalizacja


Hobby


Strona WWW


Skype


Steam


BattleTag


GG


GOG


Origin ID


Uplay


GamerTag


PSN


Nintendo


RSI Handle


Referral


CMDR ID

Znaleziono 33 wyników

  1. BHoleVX

    System Shock 3

    Hej! Na guru3d.com zapodali info o nowym System Shock. Tu jeszcze link do zapowiedzi oficjalnej, i oficjalnej dla mediów, zapiszcie się do newslettera i wybierzcie PC jako rekomendowaną platformę Pozdrawki BHoleVX
  2. Nebthtet

    Masz starego laptopa?

    Pałęta ci się po domu laptop tak stary, że dinozaury grały na nim w sapera albo praprapraprapraprapraprapradziadek Janusz rzucał nim w mamuty na polowaniach? Myślisz że nadaje się tylko jako eksponat do Muzeum Techniki, albo podpórka pod stolik z za krótką nogą? Niekoniecznie. Czasem warto się popałętać po reddicie, bo wpadło mi w oko dziś coś takiego jak gotowa instalka CloudReady Home pozwalająca ze skamieliny zrobić może jeszcze coś użytecznego. W końcu dodatkowy komp na którym można pochodzić po necie, napisać coś w edytorze tekstu, sprawdzić pocztę czy pewnie porzeźbić w google office chyba nie jest złą rzeczą? Bo na to, że będziecie na tym latać w SC to nie liczcie niestety, takie rzeczy to tylko w bajkach. Darmową instalację dla użytkownika domowego znajdziesz na stronie Neverware. A jak nic z tego nie wyjdzie, będziecie mogli spokojnie zabrać złomka za stodołę i zastrzelić. Albo rzucać w teściową, czy coś w ten deseń. Uwaga: Redakcja Game Armada nie ponosi odpowiedzialności za rzucanie przedmiotami w inne przedmioty bądź ludzi i zwierzęta. Nie bądźcie durni .
  3. Czy masz ochotę dostać się jak najbliżej lotniskowca bojowego UEE nie wstępując do Marynarki ani nie zniżając się do piractwa? Nul jest miejscem dla ciebie! Jest to jeden z systemów najwcześniej zbadanych przez ludzkość. Został odkryty w 2290 roku przez NavJumpera Antoine Lebeca. Legenda mówi, że nazwa systemu to wynik nieporozumienia. Po powrocie z pierwszego rekonesansu po systemie Lebeca zapytano czy znalazł coś ciekawego, na co odpowiedział "nul". Nul to klasyczna Cefeida, żółty nadolbrzym, pęczniejący aż o 10% do 15% od swego zwykłego rozmiaru. Chociaż przez system łatwo podróżować, to natura gwiazdy sprawia że zasiedlenie systemu jest ekstremalnie ciężkie. W przeciągu kilku wieków od odkrycia Nul ludzkość trzykrotnie podejmowała próby terraformowania planet w systemie. Żadna z nich nie wyszła poza etap badawczy, gdyż badacze dochodzili do wniosku, że mimo postępów w technologii terraformacji, system jest ciągle niezdatny do zamieszkania przez ludzi. Większość analityków znających system wierzy, że nie ma powodu, aby odwiedzać słabo zaludnione osady, a dodatkowo biorąc pod uwagę jak niebezpieczna jest sama gwiazda, nie widzą powodu by tamtędy podróżować. Jednakże system dorobił się jeszcze bardziej ponurej reputacji. Niedawne ostrzeżenia wydawane przez Advocacy na przestrzeni ostatnich lat wskazują, że w Nul wzrasta ilość porwań i sugeruje potencjalną obecność grupy łowców niewolników. Podróżnym doradza się rozważenie alternatywnych tras nim zdecydują się na drogę wiodącą przez Nul. Planety wewnętrzne: Nul I, Nul II Dwie pierwsze planety systemu Nul są całkowicie niezdatne do zamieszkania z powodu natury jego gwiazdy. Nul I to planeta karłowata, która jest powoli spalana podczas ekspansywnej fazy gwiazdy. Nul II jest natomiast niezdatną do zamieszkania planetą żelazową. Chociaż jest niezwykle duża jak na planetę wewnętrzną, jej powierzchnia popękała wskutek ekspansji gwiazdy, a sama planeta powoli emituje gazy składające się głównie ze spalonego płaszcza. Nul III (Cole) Cole to trzecia planeta systemu Nul, ledwo nadający się do zamieszkania świat zlokalizowany w przy wewnętrznej granicy zielonej strefy systemu. Chociaż geologicznie podobny do Ziemi, natura gwiazdy systemu czyni próbę zamieszkania na niej nieprzyjemną perspektywą. Atmosfera składa się głównie z amoniaku i siarki, a ciecz można napotkać tylko głęboko pod powierzchnią planety – jedynie podczas ‘pory gorącej’. To wszystko sprawia, że kombinezony i respiratory są niezbędne tutaj przez cały czas. Na planecie jest tylko jedna strefa lądowania, Char, stworzona z opuszczonego ośrodka badań nad środowiskiem. Warto wiedzieć, że Char nie podlega UEE i nie ma żadnych reguł prawnych per se. Nul IV Czwarta planeta systemu Nul to na pierwszy rzut oka zwyczajny gazowy gigant, jednak uważaj - na całej planecie trwa niekończąca się burza elektryczna, która jest w staniezałatwić każdy statek, który zbytnio się zbliży.Punkty Lagrange'a znajdujące się najbliżej Nul IV są zaśmiecone kadłubami statków kosmicznych tych, którzy byli na tyle głupi, że zbliżyli się pomimo interferencji elektrycznych oraz rzecz jasna nieszczęsnych złomiarzy, którzy uznały że te wraki są warte ryzyka. Nul V (Ashana) Cechą wyróżniającą system Nul jest jego piąta planeta, Ashana, jedno z najbardziej unikalnych siedlisk we wszechświecie, którym jest miasto rozbudowane z wraku lotniskowca bojowego Marynarki UEE. W 2571 roku, UEES Olympus ścigał grupę rebeliantów i piratów aż do ich prowizorycznej bazy na Ashanie. Dowódca okrętu rozkazał natarcie na wrogą bazę ale zbyt głęboko wszedł w atmosferę. Tarcie spowodowało że Olympus zwolnił poniżej prędkości koniecznej, by mógł się utrzymać na odpowiedniej wysokości, co spowodowało utratą statku wraz z całą załogą. Olympus rozbił się na pustkowiach. Od razu po na miejsce zdarzenia ściągnęli złomiarze którzy zaczęli wydzierać z wraku co tylko się dało. Zrezygnowali jednak z tego procederu gdy zorientowali się, że wrak jest znacznie lepszym środowiskiem niż jaskinie które dotychczas zamieszkiwali. Gdy tylko zrozumieli że Marynarka UEE nie ma zamiaru niszczyć wraku, szybko się do niego wprowadzili przekształcającOlympusa w miasteczko o tej samej nazwie. Korytarze i zatoki lotniskowca stały się domem dla wszystkiego, od tevarińskiego bazaru, po mrowisko będących przedmiotem zaciekłej rywalizacji pojedynczych domów dla tych, którzy żyją na planecie. Dziś Olympus jest pół-dyktaturą, którą niepodzielnie rządzi Tevarin zwący się Nescus. Handel czarnorynkowy jest obecny, , ale na ograniczoną skalę: mieszkańcy lotniskowca dobrze wiedzą, że nie warto dawać UEE wymówki do zbombardowania wraku. OSTRZEŻENIE DLA PODRÓŻNYCH W systemach, które nie są przyporządkowane do nikogo można się spodziewać jakiegoś poziomu działalności kryminalnej. Jednak statystyki kryminalne Advocacy wskazują, że Nul cierpi na zwiększony poziom ataków na osoby cywilne, w tym uprowadzenia i morderstwa. Zasłyszane na wietrze "Niebezpieczna gwiazda, paskudne planety, zupełnie jakby cały system powstał już jako wrogi." - Fragment Oceny Systemu autorstwa Malcolma Fitcha, geodety, 2619 "Będziemy musieli porozmawiać o twojej przyszłości. Głównie o tym, czy jakąś masz, czy nie." - Pierwsze słowa, których rzekomo używał renegat Migo "Skiv" Renks przed zaatakowaniem swoich ofiar.
  4. Przynależność: UEE Wartość strategiczna UEE: biała Planety: 14 Okres orbitalny: Magma MacArthur (488 SED) Osha Keene Kilian VIII Corin Gimbal (690 SED) Import: uzbrojenie, metale ciężkie, towary luksusowe, części zamienne Eksport: uzbrojenie (nadwyżki) Czarny rynek: narkotyki, hazard Punkty skokowe: Ellis, Magnus, Min, Terra Przestępczość: niska Kilian to miejsce do którego młodzi żołnierze udają się by poznać sztukę wojny, a starzy powracają by odejść w zapomnienie. Dla nich oraz dla większości ludzkości jest to wcielenie potęgi militarnej UEE. System mieszczący się w sercu Imperium, jeden skok od Terry, stanowiący dom dla niezliczonej ilości koszarów wojskowych, ośrodków szkoleniowych oraz stoczni i placówek wsparcia. Gospodarka systemu Kilian opiera się całkowicie na potężnej obecności wojska, a producenci broni oraz projektanci statków kosmicznych ściągają do tego układu by oferować swoje produkty. Począwszy od stoczni w stacji marynarki MacArthur aż do kwatery głównej Marines na Corin, Kilian jest prawdopodobnie najbezpieczniejszym miejscem w galaktyce . . . jeśli oczywiście jesteś po właściwej stronie prawa. W sercu Kilian znajduje się gwiazda typu A, wokół której orbituje czternaście planet. System został odkryty wcześnie podczas ekspansji ludzkości w galaktyce. Terraformowanie planet z zielonego pasma rozpoczęto bardzo wcześnie, podobnie jak koszarowanie sił militarnych w tym systemie. Mimo iż nie było konkretnych planów, aby rozwijać układ jako bazę wojskową, to w miarę jak układ sił przesunął się w kierunku obszaru przestrzeni otaczającego Terrę Kilian naturalnie wyewoluował z roli wysuniętego przyczółka do najważniejszej kwatery sił zbrojnych w galaktyce. Jedynie armia UEE w dalszym ciągu utrzymuje swoją formalną siedzibę główną na Ziemi; zwierzchnicy Marynaki oraz Marines obecnie kierują ruchami wojsk i flot z opancerzonych baz-miast na planetach w układzie Kilian. Jako zabezpieczenie rozwoju, system ten wygenerował bardzo dużą ilość ludności cywilnej i jest w pełni reprezentowany w senacie UEE. Trzy Siostry Pierwsze trzy planety w Systemie Kilian są ciałami karłowatymi, nieoficjalnie nazywanymi „Trzema Siostrami”. Poruszają się blisko gwiazdy i zasadniczo nie nadają się do zamieszkania. Ograniczone zasoby używane w przemyśle hutniczym są wydobywane z najmniejszej z sióstr, Kilian III. W większości planetki te przeznaczono do testowania broni przez UEE: ich powierzchnie pokryte są setkami kraterów powstałych na przestrzeni lat w wyniku wybuchów antymaterii oraz testów dział elektromagnetycznych. Magma Kilian IV jest główną placówką wydobywczą systemu. Jak wskazuje sama nazwa nadana przez obdarzonego nieszczególną wyobraźnią odkrywcę, planeta pokryta jest superrozgrzanymi metalami, a także charakteryzuje się ogromną aktywnością wulkaniczną. Żaden obszar lądowania na tej planecie nie jest stabilny, dlatego górnicy używają latających transporterów zdolnych do przenoszenia całych kompleksów rafineryjnych z miejsca na miejsce. MacArthur Główna kwatera dowództwa Marynarki UEE oraz miejsce narodzin jednostek klasy Bengal! MacArthur (nazwana na cześć słynnego generała z poprzedniego tysiąclecia w czym sporo zabawnej ironii widzi personel marynarki) jest największą bazą marynarki wojennej ludzkości w galaktyce. To miejsce gdzie każdego roku szkoli się dziesiątki tysięcy pilotów wojskowych, tutaj również planuje się oraz koordynuje wszystkie duże ćwiczenia. Wokół planety orbituje niezliczona ilość pierścieni dokowych i suchych doków. Największe statki w znanym wszechświecie, włącznie z Bengalem, są konstruowane na orbicie wokół MacArthura. Na skutek tego jest to miejsce, w którym handlowcy mogą zbić fortunę. Z legalnych towarów mogą importować przetworzone rudy, elementy uzbrojenia, generatory osłon i mnóstwo innych elementów potrzebnych do budowy dużych okrętów wojennych. Natomiast ci, którzy związani są z czarnym rynkiem też mogą się wzbogacić ma MacArthurze - samotni członkowie załóg wojskowych mają różne potrzeby, niekoniecznie możliwe do zaspokojenia legalnymi towarami. Ale amatorzy takich zysków powinni mieć na uwadze, że w systemie Kilian można napotkać więcej patroli militarnych niż gdziekolwiek indziej po tej stronie frontu z Vanduulami. Osha Osha jest małą planetą po terraformacji, domem dla wielu rodzin oraz personelu wsparcia wojskowej populacji układu. To świat z umiarkowanym klimatem, w dużym stopniu zabudowany: usiane na całej powierzchni planety arkologie zapewniają dom dla setek tysięcy mężów, żon i dzieci personelu militarnego stacjonującego w innych miejscach systemu lub oddelegowanego do dalekich gwiazd. Tutaj pojawia się szansa na profity dla tych, którzy przywożą towary na Oshę, ponieważ jej populacja zazwyczaj poszukuje dóbr luksusowych pochodzących z innych obszarów zasiedlonej przez ludzkość przestrzeni. Keene Nieco większa niż Osha, Keene jest kolejnym cywilnym światem. W przeciwieństwie do Oshy jest domeną związanych z wojskiem korpoeacji i firm. Jeśli producent ma kontrakt militarny możesz być pewien, że znajdziesz jego biuro gdzieś na Keene. Producenci konkurują o miejsce pod fabryki na planecie, ponieważ posiadanie takowych w systemie pozwala im na bycie bardziej wydajnym dostawcą. Oznacza to, że niezależnie od surowców wszystko od papieru toaletowego aż do grodzie statków kosmicznych produkowane jest właśnie tutaj. Roberts Space Industries oraz Anvil Aerospace posiadają na Keene swoje salony sprzedaży, do których wstęp mają i cywile. Kilian VIII Kilian VIII to oceaniczna planeta. Tajemnicą poliszynela jest że stanowi miejsce wysoce toksyczne i całkowicie niegościnne. Co z orbity może przypominać tropikalny raj, w rzeczywistości jest kulą płynu o wysokiej gęstości, składającego się z wody, amoniaku i bardziej lotnych płynów. Żadna obecnie stosowana technologia nie jest w stanie ochronić człowieka na powierzchni Kilian VIII; również większość kadłubów statków kosmicznych rozpuści się po minimalnym kontakcie z atmosferą tej planety. Corin Corin będąca domem dla Marines UEE, to zabójczy lodowy świat wykorzystywany przez Marines jako placówka dowodzenia, mieszkaniowa oraz szkoleniowa. Usiana lodowymi tundrami i skalistymi jaskiniami technicznie rzecz biorąc znajduje się poza zielonym pasmem układu. Marines mają tutaj ogromną bazę podziemną, ale i wymagają od rekrutów przetrwania sześciomiesięcznego obozu szkoleniowego na powierzchni planety. Jednostki które nie są w terenie prowadzą tutaj ciągłe gry wojenne. Corin jest jedną z najlepiej chronionych planet w galaktyce - stacjonujący tam lotniskowiec Marines nie dopuszcza w jej pobliże nieupoważnionych gości. Najlepsza rada: nie zbliżać się. Planety zewnętrzne Planety od Kilian X po XIV nie nadają się do zamieszkania. X ma cienką powłokę atmosferyczną, a jego powierzchnia bogata jest w przeróżne minerały. Prawa do wydobycia są obecnie uwiązane w trwającej batalii prawnej, tak więc jedynie ludzie przeskakujący pomiędzy działkami wydobywczymi mogą się nimi interesować... A ogromna ilość wojska w regionie potrafi odstraszyć wszystkich poza najśmielszymi górnikami. Kilian XI jest gazowym olbrzymem wykorzystywanym głównie jako systemowe źródło paliwa. Zautomatyzowane platformy wydobywcze otaczają planetę i pozyskują zasoby dla stoczni UEE. Kilian XII, XIII i XIV są małymi, praktycznie martwymi światami, na których nie ma za bardzo czegokolwiek interesującego. Kilian XIII czasem nazywany „Nawiedzoną Planetą” ma cechę szczególną w postaci powierzchni z dymnego kwarcu będącej niespotykanym w galaktyce widokiem.
  5. Poznajcie zaktualizowane informacje na temat systemu Odin. Trochę się tu pozmieniało w stosunku do poprzedniego opisu... Aktualizacje dotyczą głównie the Coil - pozostałości po pierwszej planecie, Odina II oraz jego księżyca. Wielu z was zapewne rozpozna the Coil - pierwszą lokalizację w systemie... Mogliśmy już ją ujrzeć na własne oczy podczas prezentacji godzinnej rozgrywki Squadron 42, dedykowano jej także odcinek Around the Verse. Przynależność: UEE Planety: 4 Okres orbitalny: Odin II 487 SED Import: żywność, materiały medyczne Eksport: brak Czarny rynek: broń, klejnoty Wartość strategiczna UEE: szara Punkty skokowe: Baker, Helios, Osiris Po raz pierwszy odkryty w 2532, Odin (oznaczony na wstępnych logach tranzytowych jako „Odom”) był jednym z pierwszych systemów gwiezdnych do których udało się dotrzeć podczas pierwotnej ekspansji ludzkości poza Układ Słoneczny. Zaledwie pięćdziesiąt tysiącleci temu – mgnienie oka w geologicznej skali czasu – system ten był domem dla wielu żywotnych ekosystemów zbliżonych do tego, co można spotkać na Ziemi lub Terrze. Wszystko to zmieniło się momentalnie gdy gwiazda układu zapadła się w sobie stając się białym karłem. Bezpośrednia fala zniszczeń kompletnie otoczyła pierwszą planetę układu i szybko wygotowała w całości biosfery pozostałych zabijając wszelakie lokalne życie. Gdy pierwsi odkrywcy z Ziemi dokonali skoku do Odina znaleźli system lodowatych skalnych światów o powierzchniach od których wieje grozą. Ten system nie posiada silnych kandydatów do terraformowania, przez co został poświęcony rozwojowi przemysłowemu. Utworzono w nim różne placówki górnicze i rafinerie, aby wykorzystać te zasoby, które można było znaleźć. Jednak wraz ze zmniejszaniem się ilości materiałów nadających się do pozyskania gospodarka Odina zwolniła tempo i jak to zbyt często w takich przypadkach gdy przedsiębiorstwa opuściły system, wkroczyli tam na ich miejsce przestępcy. Dzisiaj Odin jest postrzegany jako nieciekawa lokalizacja z tendencją zniżkową. Całkiem niedawno Odin stał się centrum zainteresowania społeczności naukowej gdy grupa uznanych geobiologów wytknęła rządowi, że zezwala korporacjom na anihilację dobrze zachowanych skamielin, które mogłyby opowiedzieć historię życia jakie wyewoluowało niegdyś w systemie. Mimo że oddolny ruch pod hasłem „RATUJ SKAMIELINY” początkowo zdobył posłuch w popularnej kulturze, zainteresowanie tematem szybko osłabło. The Coil (Odin I / Odin Cluster Alpha) Pole asteroidów Odin I potocznie zwane The Coil jest najprawdopodobniej najbardziej interesującym obszarem w systemie. Uważany za pozostałość po pierwszej planecie istniejącej przed katastrofą Coil jest z pozoru niekończącym się polem odłamków planetarnych, przepięć elektromagnetycznych i minerałów. Dawny księżyc Odina I znany jako Gainey, nadal dryfuje w pobliżu pozostałości po byłej planecie i zbudowano nawet niewielkie osady zajmujące się wydobyciem (frakingiem) i rafinacją gazu na jego okrytej lekką atmosferą powierzchni. Gama rud jakie można znaleźć w the Coil rozciąga się od często występujących minerałów niskiej wartości po cenne ciężkie metale, oraz ekstremalnie wartościowe (i charakterystyczne) złoża odkrywane częściej niż można by się spodziewać. Mimo że pole to jest największym źródłem niewykorzystanych zasobów w systemie, pozostaje ono stosunkowo nietknięty ze względu na zagrożenia związane z próbą ich pozyskania. Generowane wskutek kontaktu odsłoniętego i bogatego w żelazo jądra planetarnego z odrzuconym materiałem gwiazdy ładunki łukowe są zabójcze dla każdego statku mającego pecha znaleźć się w ich uścisku. By uniknąć owych "burz energetycznych" większość operacji wydobywczych ogranicza się do relatywnie bezpiecznych "kieszeni" pojawiających się w stale zmieniającej się chmurze. Mimo iż Shubin Interstellar utrzymuje aktywną stację w polu asteroidów, to większość operacji wydobywczych prowadzonych jest na mniejszą skalę, Rzecz jasna jeśli nie rozprawią się z tobą ładunki łukowe, to mogą uczynić to piraci. Przypominające labirynt tunele the Coil od dawna służą jako popularna kryjówka dla dobrze wyposażonych i uzbrojonych rzezimieszków. Najświeższe raporty wskazują na to, że nowa grupa wprowadziła się na ten obszar i już była zamieszana w dziesiątki ataków z doskoku wymierzonych w legalne operacje w systemie. Odin II (oraz Vili) Uważa się, że Odin II znajdował się w ówczesnej ekosferze gwiazdy i mógł być idealną planetą dla ludzi przed zapadnięciem się słońca układu. Dziś planeta jest zbyt zimna i posiada tylko śladową ilość atmosfery jaką naturalnie zgromadziła w ciągu ostatnich 50 000 lat. Naukowcy i firmy poszukujące odizolowanych placówek do testowania różnych rzeczy wybudowały tutaj infrastrukturę, lecz tak naprawdę nikt nie mieszka na planecie na stałe. Księżyc planety, Vili, to już inna sprawa. Stacja Raleigh, ośnieżona baza operacyjna wzniesiona przez już nieistniejącą firmę testującą uzbrojenie, pozwala cywilnym zleceniobiorcom na sprowadzanie dostaw i wywożenie niebezpiecznych materiałów z obiektów na Odinie II. Stacja Raleigh nie jest najbardziej zachęcającym do pobytu miejscem w galaktyce, ale podróżni nie będą się tam nudzić. Odin III i IV Odin III, druga wciąż istniejąca planeta w układzie (mieszkańcy układu nalegają by uznawać Coil za pierwszą planetę – do tego stopnia, że wpłynęli na oficjalne mapy gwiezdne) jest kolejnym niepozornym, martwym światem. Niektórzy badacze zwrócili szczególną uwagę na planetę, ponieważ uważa się, że jej powierzchnia może kryć więcej tajemnic dawnych mieszkańców Odina niż dotychczas odkryte nieliczne skamieniałości. Odin IV to olbrzym gazowy i lokalizacja stacji wydobycia wodoru znajdującej się na orbicie geostacjonarnej. Stacja ma minimalną załogę potrzebną do jej obsługi, lecz zaplecze do interakcji z ludźmi z zewnątrz jest całkowicie zautomatyzowane: statek dostawczy zrzuca wodór do rafinacji i odbiera gotowe paliwo nie kontaktując się z mieszkańcami. Załogi statków są aktywnie zniechęcane do postojów na Odinie IV, mimo że stacja jest wyposażona w ograniczoną ilość zaniedbanych kontenerów mieszkalnych do wynajęcia. OSTRZEŻENIE DLA PODRÓŻNYCH Nie mówimy żeby tam nie lecieć, ale jeśli wybierzesz się do Odina, to bardzo miej się na baczności. Zasłyszane na wietrze "Od tego kwartału, w związku z niedawnym spadkiem produkcji i przychodów, nasze obiekty wydobywcze Gainey zostają sprzedawane firmom inwestycyjnym Thurston, Conroy i Malters. Jest to kontynuacja naszych starań o skupienie się na syntezie i redukcji wszystkich trwających operacji w systemie Odin." Sandra Te, CEO Chemline Solutions, raport dla udziałowców, 2861.05.04. "System ten został już raz zniszczony. Nie pozwólmy, aby historia Odina została ponownie zniszczona pod zarządem ludzkości." Dr Odessa Reynolds, wykład na Uniwersytecie Rhetor, "Zabezpieczenie skamielin kopalnych Odina", 2943.10.04.
  6. Przynależność: Protektorat Banu Planety: 1 Okres planetarny: 299 SED Import: żywność Eksport: czarne szkło, szara oliwa Status kryminalny: niski Czarny rynek: chemikalia Wartość strategiczna UEE: zielona Geddon to system należący do Protektoratu Banu, leżący dwa skoki za linią Perry'ego. Mieści on jedną planetę - Tat'Ko. Jest to jałowa, smagana wiatrami masa wulkanicznej skały. To nie miejsce dla człowieka - zwłaszcza jeśli nie jest wyposażony przynajmniej w lekki kombinezon ciśnieniowy - ale za to stanowi idealne środowisko dla Banu. Kipiące podziemne wulkany planety produkują główne towary eksportowe tego układu: czarne szkło do produkcji elektroniki i szarą oliwę - znaną również jako 'krew planety' którą wykorzystuje się jako wysokiej jakości lubrykant do silników. Oba produkty są wyjątkowej czystości, "Pieczęć Tat'Ko" potwierdzająca ich miejsce pochodzenia to symbol wysoce szanowanych produktów. Najlepsza pogoda na Tat'Ko jest co najwyżej burzliwa, a w przeciętny dzień zabójcza. Ze względu na to, miasta to olbrzymie odgrodzone od nieprzyjaznych warunków arkologie wcinające się głęboko w powierzchnię planety. Zadokowanie do iglicy może być wyjątkowo trudne, wypadki przy lądowaniach na tej planecie to codzienność. Regiony polarne Tat'Ko są źródłem zło-lodu, wysoce nielegalnej zmrożonej kombinacji wody i rafinowalnych trucizn.
  7. Nebthtet

    System Fora

    Przynależność: UEE Planety: 5 Planetarne okresy orbitalne: 342 SED (Hyperion) Import: dobra luksusowe, żywność, robocizna Eksport: krzemionka Status kryminalny: pełny Czarny rynek: narkotyki, seksboty Wartość strategiczna UEE: niebieska Fora jest z braku lepszego określenia znanym systemem pirackim w przestrzeni UEE – jedynym w swoim rodzaju. Mieszcząca pylistą planetę Hyperion, Fora wyewoluowała w bezpieczną strefę w regionie kosmosu zaśmieconym Outsiderami i Banu. Piraci, przemytnicy i gorsze szumowiny często zwą to miejsce domem i zazwyczaj są ignorowani przez lokalny garnizon policyjny. Problemy z terraformowaniem spowodowały, że planeta spowita jest w wieczną burzę pyłową. HiperGlina pokrywa praktycznie każdą powierzchnię i ma tak niską zawartość krzemionki, że jest bezużyteczna z górniczego punktu widzenia. Hyperion ma jedno lądowisko, Shoel i żadnych praktycznych materiałów eksportowych. To dobra kryjówka, jeśli musisz zniknąć – łowcy głów rzadko docierają w ten obszar kosmosu. Inne światy w tym układzie są całkiem martwe, lecz mogą posłużyć za dobrą kryjówkę dla większych jednostek. Fora ma jeszcze jedną ciekawą cechę – to prawdopodobnie najbezpieczniejsze miejsce w którym można przekroczyć niepostrzeżenie do przestrzeni Banu. Na skutek tego w okolicy tego systemu prawdopodobnie napotkasz wielu przemytników, a czasem nawet i zespół operacji specjalnych UEE.
  8. Baker jest podwójnym systemem składającym się z dwóch gwiazd typu K otoczonych przez stosunkowo wyludniony zbiór planet poczynając od zupełnie nienadających się do zamieszkania po takie, które ledwo można zasiedlić. Węzeł tranzytowy Covalex i wielka zautomatyzowana stacja wydobywcza są jedynymi bastionami cywilizacji w tym regionie. Jak zwykle, to tylko połowa prawdy – to tutaj odbywa się niesławny „Able Baker Challenge”, prawdopodobnie najbardziej niebezpieczny z nielegalnych wyścigów. System Baker zdobył sławę z dwóch powodów: jednym jest fakt, że to jedyny system podwójny w United Empire of Earth, który jest (technicznie rzecz biorąc) zamieszkały, i leży zaledwie o jeden skok od spichlerza ludzkości, Terry. Ta pierwsza cecha przykuła uwagę wielu astrofizyków, pragnących przebadać ten typ układu gwiezdnego wewnątrz granic bezpiecznej i patrolowanej przestrzeni. Ta druga zaowocowała stworzeniem przyczółka cywilizacji w układzie – węzła tranzytowego – i używaniem układu Baker jako nielegalnej areny wyścigowej. Baker i jego okolice pojawiły się na mapach w 2508 roku, za sprawą tej samej wyprawy, która zidentyfikowała Terrę. O ile do Terry dotarto i zbadano ją wkrótce po naniesieniu tego obszaru na mapy, Baker pozostał zapomniany ze względu na to, że systemy podwójne zwykle nie mają wiele do zaoferowania ludziom. Nawet, jeśli planeta w ekosferze układu (zielona strefa na diagramie) może zostać terraformowana, oddziaływania grawitacyjne związane z orbitowaniem wokół (lub pomiędzy) dwoma gwiazdami czynią próby cywilizowania takich miejsc dość dyskusyjnymi. Pierwszy udany skok tranzytowy do sytemu Baker miał miejsce w 2676, gdy Terra już od dawna miała ugruntowaną pozycję jako ważny gracz w polityce galaktycznej. Punkt skoku do Bakera został odkryty przypadkowo w dalszych rubieżach Układu Terra, po czym został zbadany przez typowo naukową wyprawę. Formalne terytorialne prawa handlowe zostały przyznane rządowi Terry, który po cichu podzielił je pomiędzy tam znajdujące się koncerny. Planety wewnętrzne: Baker I, II i III Z punktu widzenia przydatności do zasiedlenia, lub pozyskiwania zasobów, pierwsze trzy planety sytemu Baker zostały skreślone zaraz po zbadaniu systemu. Żadna z nich nie może być terraformowana w taki sposób by pozwolić na trwałe podtrzymanie życia, nie posiadają także zasobów naturalnych, których wydobycie zwróciłoby koszty podróży w pobliżu gwiazd układu. Baker I to mała planeta z gęstym żelaznym rdzeniem, orbitująca na niebezpiecznie niskiej orbicie wokół obu słońc systemu. Ta bliskość prowadzi do niestabilnej trajektorii orbitalnej, a naukowcy zakładają że będzie się ona ciągle obniżać aż do wchłonięcia planety przez większą gwiazdę, co powinno nastąpić w ciągu najbliższych 150 milionów lat. Baker II jest planetą pokrytą smogiem, chorobliwie żółto-zielonym światkiem otoczonym gęstą i silnie toksyczną atmosferą. Mimo że planeta ta nie jest mocno miażdżona przez grawitację obu gwiazd podczas drogi po orbicie, ma atmosferę na tyle wrogą ludzkiemu życiu, że terraformowanie nigdy nawet nie było brane pod uwagę. Właściwie ta toksyczna mieszanka powietrza jest niezwykle żrąca nawet dla normalnych statków kosmicznych. Planeta niedawno zyskała uwagę mediów – Freelancer pilotowany przez grupę podejrzanych o handel bronią dosłownie rozpuścił pod stopami załogi gdy zanurzyli się w owym piekiełku. Baker III jest lodowym olbrzymem, kipiącą masą bieli z ciemnoniebieskimi żyłami. Obwód planety zauważalnie powiększył się od czasu jej odkrycia, co zwraca baczną uwagę astrofizyków. Xenia Xenia jest węzłem transportowym Covalexu, wybudowanym w celu wsparcia rozwijającego się przemysłu stoczniowego w systemie Terry. Rozwinęła się w zawrotnym tempie dzięki temu że handlowcy zorientowali się, że przesyłka towaru przez tę stację pozwala na uniknięcie wysokich ceł związanych z transportem dóbr przez placówki znajdujące się w Terrze. Sama stacja urosła w ciąg prefabrykowanych modułów mieszkalnych połączonych ładowniami w taki sposób, że tworzą one pierścień. Różniły się one od siebie całkiem znacznie – poczynając od hermetyzowanych hangarów na małe statki, po olbrzymie próżniowe ‘mokre doki’ zdolne pomieścić największe statki handlowe. Większe statki latające pod szyldem Covalexu i hutrowo przewożące towary zazwyczaj rozładowują się na mniejsze statki w Xenii, skąd prywatni przedsiębiorcy biorą zlecenia na dostawy do okolicznych systemów. Xenia jest doskonałym miejscem dla nowo sformowanych załóg Freelancerów czy Constellation, by się zgrać i nauczyć handlowego rzemiosła – trasy Xenia-Terra i Terra-Gem to zaledwie jeden skok. Może nie zarobi się kokosów na pomaganiu Covalexowi w omijaniu ceł, ale jest to idealne miejsce dla niedoświadczonych załóg, by stanąć na własne nogi. Tamtejsza giełda pracy jest również dobrym miejscem na znalezienie długoterminowej, bardziej opłacalnej misji. Baker IV Ostatnia planeta systemu Baker nie ma ani atmosfery, ani nawet pola magnetycznego, za to oferuje bardzo bogate złoża minerałów. Shubin Interstellar otrzymali prawa do tej planety, a placówka wydobywcza o nazwie GIO jest obecnie jedynym elementem charakterystycznym tej planety. Statki mogą lądować i startować z GIO, ale infrastrukturę skonstruowaną przez Shubin na planecie można nazwać, co najwyżej spartańską. Wyścig Dzięki temu że trzy wewnętrzne planety Bakera są bezużyteczne w każdym oficjalnym znaczeniu rozpoczęły karierę jako jeden z najniebezpieczniejszych nieoficjalnych torów wyścigowych w galaktyce. Organizowany raz na sześć miesięcy (dokładna data jest podawana do wiadomości uczestników zaledwie 24 godziny przed startem) Able Baker Challenge wysyła pilotów naprzeciw sobie nawzajem i najgłębszym planetom systemu. Able Baker Challenge to trzy etapy połączone kwantowymi tunelami fazowymi, które można zainicjować tylko z określonych miejsc. Najpierw piloci muszą przelecieć przez przestrzeń wokół Bakera III, która jest wypełniona niebezpiecznymi kryształami lodu mogącymi zakłócać działanie przyrządów i znacznie obniżającymi widoczność. Drugi etap jest znany jako ‘wdychanie oparów’. Składają się na niego pierścienie umieszczone bardzo blisko toksycznej atmosfery Bakera II. Piloci muszą bardzo ostrożnie nawigować, by nie uszkodzić kadłuba. Na koniec zawodnicy muszą dolecieć do Bakera I, gdzie ostatni etap to wyścig z dozwolonym użyciem uzbrojenia. W przeciwieństwie to bardziej ‘cywilizowanych’ imprez, zawodnicy nie są dyskwalifikowani za zniszczenie statków oponentów (choć zabijanie pilotów jest wciąż zabronione). To wszystko składa się na jeden z najbardziej niebezpiecznych turniejów w galaktyce. Ukończenie go jest powodem do dumy pośród pilotów ‘podziemnych’ wyścigów, chociaż oficjalne zespoły wyścigowe głównie unikają tej imprezy. Jako że są to nieoficjalne zawody to organizują je nieznane koncerny, nie ma zasad regulujących uzbrojenie ani innych procedur bezpieczeństwa. Jedynym wyjątkiem jest ostatni etap, gdzie uzbrojenie jest dozwolone. Szczególnie zawzięci zawodnicy niejednokrotnie zestrzeliwują przeciwników w początkowych fazach wyścigu po to, by zdobyć przewagę. Odwiedzający powinni także zdawać sobie sprawę z tego, że nielegalna natura tych zawodów doprowadziła do znacznej liczby ofiar wśród amatorów. Oddalenie Terry o zaledwie jeden skok powoduje, że zwykle jest ich tu o wiele większa ilość niż normalnie można by się spodziewać na tego typu turniejach. Wewnętrzna część układu Baker jest wypełniona zniszczonymi pozostałościami po świeżo kupionych statkach wyścigowych. OSTRZEŻENIE DLA PODRÓŻNYCH Jako że Baker nie ma żadnych uznanych światów patrole UEEN w nim są nieregularne. Jeśli będziesz podróżować przez ten system możesz znaleźć się w niebezpieczeństwie.
  9. Dla dzisiejszej młodzieży Caliban zawsze był systemem Vanduuli. Nie pamiętają go jako domu milionów ludzi, lecz jako miejsce, gdzie Vanduulskie harvestery mielą powierzchnie światów, do ktorych opuszczenia nas zmuszono. Mimo to wszyscy słyszeli opowieści o upadku systemu Caliban w 2884. Gorączkowa ewakuacja całej planety. Spanikowani ludzie jeszcze bardziej pogarszający sytuację. Wydarzenia, które tak wstrząsnęły Imperium, że wielu będzie zawsze pamiętać gdzie byli, kiedy po raz pierwszy usłyszeli wiadomość o utracie systemu. Prawie w jedną noc 500 lat historii ludzkości zniknęło. Obecnie życia tych, którzy mieszkali na Crionie istnieją tylko w zapisach historycznych i wspomnieniach tych nielicznych, którzy przeżyli. W dzisiejszych czasach dla wielu ta tragiczna chwila definiuje ów system, ale Caliban to o wiele więcej. Jego tętniąca życiem i burzliwa historia sięga aż do... Cóż, nie do końca wiemy. Niepewne początki W 2341 r. przewoźnik Ashley Ghan sprzedała lokalizację systemu Caliban UNE. Ghan wykonywał zlecenie dostawy towaru w Nul gry grupa banitów złapała go w pułapkę. Sama przeciwko wielu bandytom i będąc pod ostrzałem, Ghan szybko uruchomiła napęd kwantowy dysk i skoczyła. Gdy skanowała przestrzeń by upewnić się, że nie jest ścigana, odkryła anomalię, która ostatecznie okazała się punktem skokowym, który doprowadził ją do nowego systemu. W jednej chwili Ghan stała się bohaterką całego Imperium. Caliban nazwany tak na cześć ojca Ghan był dopiero szóstym systemem odkrytym przez ludzkość. Jednak mimo ofert, aby omawiać odkrycie z luminarzami ze środowiska naukowego i skorzystać finansowo ze sławy odkrywcy Ghan po cichu odebrała należną nagrodę, a następnie zniknęła. Gdy zespoły UNE stworzyły mapy systemu dokonano szokującego odkrycia. Na Calibanie 4f, księżycu Calibana IV istniała już struktura stworzona przez człowieka. I chociaż budynek ów był niezbyd dobrze wybudowany, to jego lokalizacja została wybrana przez eksperta. Wewnątrz znajdowały się skrzynie pełne cennych rud, które wymagałyby żmudnego wydobycia, a także inne wskazówki, dzięki którym eksperci uwierzyli, że były tam od lat. Wiadomości o wcześniejszej działalności człowieka w systemie zachęciły sceptyków do podważenia historii Ghan. Dziesiątki osób pojawiło się twierdząc, że konstrukcja należy do nich, a więc ich nazwiska powinny być dodane do podręczników historii, a pieniądze przelane na konta. Jednak żadna z tych osób nie miała danych skokowych, które by to potwierdzały. Krążyły sprzeczne plotki, niektóre głosiły, że Ghan zdradziła swoją byłą piracką załogę, podczas gdy inni uważali, że była elitarną infoagentką, która zdecydowała się na zmianę kariery i w ten sposób zapewniła sobie fundusz emerytalny. Ostatecznie Ghan zgłosiła się do wywiadu na wyłączność z Lynn Gale. Ruch sieciowy wygenerowany przez ludzi chcących obejrzeć to na żywo był tak potężny, że położył szereg starszych sieci w całym Imperium. Chociaż zainteresowanie było ogromne, wywiad niewiele się przyczynił do rozwiania kontrowersji. Nieporadnie i wyraźnie po uprzednim przećwiczeniu swoich kwestii Ghan trzymała się swojej wersji wydarzeń i zaprzeczała, że odkrycie było czymkolwiek więcej niż szczęściem. Wyglądało na to, że dla niej było ono błogosławieństwem, które przeobraziło się w przekleństwo. Zainteresowanie opinii publicznej stopniowo się zmniejszało, a próby odkrycia historii budynku zakończyły się fiaskiem. Nie zapomniano jednak o pierwszym tajemniczym odcisku, jaki ludzkość odcisnęła na systemie. Wszystkie oficjalne dokumenty rządowe wymieniają 2341 jako pierwszy odnotowany skok do systemu Caliban, a obok daty jego odkrycia widnieje "nieznana". Postęp i niebezpieczeństwo Po (ponownym) wykryciu systemu UNE natychmiast przystąpiło do terraformowania planety Crion (Caliban II). Zainteresowanie systemem było ogromne, więc kiedy planeta została już zatwierdzona do zasiedlenia minęło niewiele czasu nim zamieszkały tam miliony. Życie w Calibanie toczyło się normalnie aż do 18 lutego 2617 r, kiedy załamał się duży punkt skokowy łączący ten system z Nul. Na szczęście system nadal miał stabilne połączenie z Oberonem i nie był odizolowany od wszechświata. W końcu pomiędzy Calibanem a Nul uformował się mały punkt skokowy, który istnieje do dziś. Mimo to incydent ten wstrząsnął i przeraził wielu mieszkańców. Populacja Criona przez dziesiątki lat stale malała, gdyż niektórzy obawiano się, że system spotka taki sam los jak Oretani. To złowieszcze wydarzenie kładło się cieniem na systemie. Lecz nikt nie mógł spodziewać się niewyobrażalnego horroru, który nadciągał do systemu. W 2681 zjawili się tam Vanduule. Początkowe ataki przypuszczane były przez małe grupki obcych, ale z czasem potyczka po potyczce eskalowały do ostatecznej bitwy na dotąd niespotykaną skalę. Ponownie coś takiego miało miejsce dopiero podczas niedawnej bitwy pod Vegą. 7 lipca 2884 roku do systemu wskoczył klan Vanduuli na czele którego stał ogromny Kingship. Najeźdźcy prześliznęli się niezauważeni przez systemy ostrzegania i skierowali się w głąb systemu. Atak był szybki i bezwzględny. Pomimo usilnych starań Marynarki Wojennej, aby bronić systemu przed bezwzględnymi najeźdźcami i heroicznej walki stoczonej przez mężczyzn i kobiety ze sławetnej "Utraconej Drużyny" w końcu ludzkość nie miała innego wyjścia, jak wycofać się w obliczu przytłaczających sił wroga. Od tego czasu system pozostaje pod kontrolą Vanduuli. Caliban I Ludzkość odarła z zasobów ten mały, nieposiadający jądra świat, aby pomóc w budowie Krionu. Teraz nawet Vanduule nie zwracają na niego uwagi. Caliban II (Crion) Crion jest małym, skalistym światem idealnie usytuowanym w zielonym pasie gwiazdy głównego ciągu typu G systemu Caliban. Szybko został on terraformowany i zaludniony przez żądnych przygód ludzi chcących mieszkać na obrzeżach znanego wszechświata. Jego stolica - Boro - stała się oazą dla odkrywców zgłębiających zachodnie rubieże Imperium. W 2599 roku pisarka podróżnicza Shasta Wagner opisała Boro jako miejsce "o kosmopolitycznym wyglądzie, ale z silnym duchem pogranicza". Wraz z zagrożeniem ze strony Vanduuli wzrosła aktywność polityczna w systemie. Wielu mieszkańców uważało, że reżim Messerów celowo wstrzymywał posiłki wojskowe do systemu, ponieważ okazjonalne ataki jedynie wzmacniały potrzebę silnego, militarystycznego przywódcy UEE. Jednak nawet po odsunięciu od władzy Messerów obecność Marynarki Wojennej i siatka sensorów wydawały się żałośnie niewystarczające, co niektórzy twierdzą, odegrało znaczącą rolę w przygotowaniu gruntu pod straszliwy atak na system. Teraz Crion to strzaskany szkielet szkielet swojego dawnego "ja". Ogromne połacie ziemi zostały przeorane przez podróżujące klany Vanduuli, które wlatują do systemu i zrzucają swoje przerażające maszyny na powierzchnię. W miarę tego, jak pożerają wcześniej stojące tam miasta i samą ziemię na której stały, aby odbudowywać swoją flotę, eksperci twierdzą, że tylko kwestią czasu jest aż wszystkie ślady Ludzkości zostaną wymazane z powierzchni planety. Caliban III Caliban III jest pustynną planetą, która początkowo uważana była za niewartą terraformowania. Jednak do połowy 29 wieku technologia poczyniła wystarczające postępy by stało się to możliwe. Była w trakcie procesu uzdatniania do zamieszkania gdy zaatakowali Vanduule. Dzisiaj na powierzchni planety grasują vanduulskie harvestery, a świat wraca do swojego pierwotnego stanu. Z perspektywy czasu, wielu chciałoby, aby kredyty przeznaczone na terraformowanie tego świata zostały przeznaczone na obronę systemu. Pas Alpha Pas ten obfitował w zasoby zanim Vanduule przejęli system. Teraz eksperci obawiają się, że najeźdźcy obrali go z nich do czysta dla własnych celów. Caliban IV Krzemian i żelazo wirują w atmosferze tego giganta gazowego, nadając planecie jej wspaniały, szaro-zielony kolor. Caliban V Protoplanecie tej brakuje atmosfery, ale musi zawierać zasoby stanowiące wartość dla Vanduuli. Ostatnie drony skanujące zauważyły, że prowadzą oni wydobycie odkrywkowe na tym skalistym ciele niebieskim. Zasłyszane na wietrze "Studiowałem Piekło. Dokładnie zbadałem każdą manifestację tego miejsca opisaną w historii ludzkości i wolałbym żyć w każdej z nich, niż widzieć Caliban." Malcolm Wallace, teolog/filozof, 2914 "Z ilością dramy jaką mi to wszystko przysporzyło, zaczynam myśleć, że wyszłabym na tym lepiej, gdybym poszła i zamieszkała w jakiejś ruderze." Ashley Ghan, fragment wywiadu z One and All przeprowadzonego przez Lynn Gale w 2343 OSTRZEŻENIE DLA PODRÓŻNYCH Z ciągłym zagrożeniem ze strony ataków Vanduuli, Przewodnik Galaktyczny nie poleca nikomu podróżowania do systemu Caliban. Niniejszy przewodnik został stworzony wyłącznie w celach rozrywkowych.
  10. Nagłówek gwiezdnego przewodnika po systemie Tiber można zawrzeć w jednym słowie – zapomnij. Chociaż właściwsza forma to ZAPOMNIJ! Jest to bowiem miejsce niezliczonych bitew toczonych między ludźmi i potworami. Tiber to krwawiąca rana na twarzy naszej galaktyki, która w żaden sposób nie chce się zagoić. Pierwsze dane na temat systemu zebrali i przekazali naukowcy podczas długodystansowej misji z roku 2474. W tamtym czasie system nie zyskał szczególnej uwagi. Słońcem jest tu gwiazda typu K, wokół której orbitują dwie planety. Tiber nie posiada interesujących minerałów, strategicznych połączeń lub czegokolwiek co warte by było terraformowania lub jakiegokolwiek dalszego rozwoju. W następstwie porażki jaką UEE poniosła podczas walk o Orion, główne siły wycofały się do systemów Caliban oraz Tiber. Z uwagi na oczywistą przewagę Calibanu, większość floty wybrała stacjonowanie w tamże. Nie powinno zatem dziwić, że z Vanduulami poradzono sobie wszędzie poza praktycznie bezbronnym Tiberem, który stał się dla nich bazą wypadową w pozostałe rejony zajmowane przez ludzi. Vanduulskie plemiona przeniosły się do systemu i dosłownie ustanowiły tu stały garnizon. Grinder Gdy odkryto jaką rolę w tych szokujących wówczas atakach Vanduuli odegrał Tiber, UEE wysłało elitarną Szóstą Grupę Bojową w celu wyczyszczenia systemu. Uzbrojona w bomby antymaterii flota usmażyła bezkarnie obozujących na Tiber II Vanduuli, przekształcając na pewien czas powierzchnię planety w płonący bajzel. Odpowiedzią była natychmiastowa, przytłaczająca i jak się okazało, najlepiej jak dotąd skoordynowana akcja odwetowa zorganizowana przez Vanduuli. Ich elitarny, najlepszy z najlepszych lotniskowiec wbił się w cokolwiek już zaangażowane siły UEE i wyrżnął wszystkich do nogi. Jedynym ocalałym był trzymający się na uboczu obserwator stacjonujący w pobliżu punktu skokowego do systemu Garron, dokąd uciekł by przekazać wiadomość o zniszczeniu. Tak powstał Grinder, strefa zero dla wielopokoleniowej wojny jaką ludzkość toczy z Vanduulami. Przez wszystkie te lata przeprowadzono co najmniej dziewiętnaście zbrojnych krucjat w celu wypchnięcia Vanduuli poza system Tiber. Niszczycielskie działania floty, próby globalnego desantu na Tiber II, a nawet operacja „Czysta Karta” mająca na celu wyeliminowanie możliwości systemu do utrzymania okupacji wojskowej zakończyły się niepowodzeniem. Wszystkie te działania kosztowały życie milionów ofiar, do legendy przeszły ciągnące się w nieskończoność pola usiane wrakami statków. Wielu cywilów widząc szansę na spory zarobek na szatkach pozostałych po wielkich bitwach wskoczyło do systemu tylko po to by podzielić ten sam smutny los. Dzisiaj bitwa trwa nadal z niesłabnącą silą. Poza wojskowymi prowadzącymi regularne działania zwiadowcze na pozycjach wroga (oraz sporadyczne misje bojowe) najczęstszymi bywalcami są setki indywidualnych pilotów w swoich myśliwcach. Przybywają tu, by sprawdzić swe umiejętności w walce z Scythe’ami lub pozyskać wartościowe wyposażenie z dryfujących wraków. Niestety większość z nich kończy zawsze tak samo – jako kolejny surowiec do zmielenia. W pewnym stopniu „bezpiecznym” momentem na odwiedziny Tiberu jest o dziwo czas wzmożonych batalii. Łańcuchy dostaw UEE rozciągają się po granice znanej galaktyki, gdyż wojsko szczególnie potrzebuje wsparcia cywilnego dla prowadzonych działań. Wszelkie statki przewożące zaopatrzenie, zwłaszcza medyczne mogą liczyć na eskortę i ochronę, o ile trzymają się z dala od głównej linii frontu. Niestety określenie, gdzie w danej chwili ona przebiega może być problematyczne. Tiber I Tiber I jest małą planetą o dużej gęstości, położoną blisko słońca systemu. W gęstej atmosferze planety da się oddychać, choć wypełnia ja głównie dwutlenek węgla, tym niemniej ekstremalne upały, jakie wywołuje pobliskie słońce nie nastrajają do spędzania tu reszty życia (pomijając nawet nieustanne bitwy). Chociaż nie przeprowadzono dokładnych badań, to dotychczas zebrane dane nie wskazują na obecność niczego wartościowego na tej planecie. Trudno też wyobrazić sobie, by cokolwiek było wartego ryzyka i kosztów, jakie wiążą się z założeniem tu placówki badawczej oraz obsadzenia jej ludźmi, którzy mieliby przeprowadzić niezbędne testy. Dodatkowo wszelką eksplorację utrudnia nadzwyczaj gęsty pas asteroid, gdyż Tiber I orbituje w bliskiej odległości jego wewnętrznej krawędzi. Sam pas jest dosyć zadziwiający – występujące tu wartościowe minerały są słabo stężone. Asteroidy tworzące go to co prawda małe obiekty, ale za to rozpędzone do olbrzymich prędkości. Zasadniczo nie występują tu planetoidy nadające się do przekształcenia w tajną bazę (wywiad UEE bardzo by chciał mieć swój punkt nasłuchowy w pobliżu Tomb, niestety zdają sobie sprawę, iż jest to niemożliwe). Stacjonująca w głębi kosmosu stacja fotograficzna zarejestrowała niezwykle przemiany pogodowe w atmosferze Tiber I, co jak twierdzą meteorolodzy przyczynia się do okresowej (a dokładniej raz na cztery lata) poprawy warunków. Wówczas przez około trzy dni trwa przejaśnienie, podczas którego jak sugeruje zdalne obrazowanie atmosfera staje się dużo czystsza, a koncentracja CO2 występuje wyłącznie w obszarach okołozwrotnikowych planety. Niestety ze względu na bliskość eskadr vanduulskich myśliwców weryfikacja tej hipotezy jest praktycznie niemożliwa. Tiber II (Tomb) Jałowy, pustynny świat pokryty niemal krwisto czerwonym, miedzianym pyłem, nic tak jak Tomb nie ukazuje do czego zdolne są nienasycone trzewia vanduulskiej machiny wojennej. Większość planety pokrywają różnorodne wraki statków i wszelkich pojazdów bojowych. Szczątki okrętów, zniszczonych podczas ataków UEE, pozostałości statków indywidualnych pilotów, próbujących ugrać jakiś profit na tym niezwykłym systemie oraz gruzowiska vanduulskiej technologii ścielą się po całej powierzchni planety. Tomb nie jest tylko cmentarzyskiem, gdyż wraki jakie tam spoczywają są pochłaniane przez potężne vanduulskie kombajny. Te mechaniczne bestie pożerają każdą formę materii i przetwarzają ją na użytek vandulskiej machiny wojennej. Kombajny jakie można spotkać na Tiber posiadają jeszcze jedna, bardziej przerażającą umiejętność, wydaje się, że są źródłem nowszych kombajnów jakie są zrzucane na osady ludzkie podczas vanduulskich grabieży. Te „kombajny matki”, wizualnie nie różniące się od kombajnów w innych rejonach, są w stanie się zduplikować, by szerzyć jeszcze większy terror w galaktyce. Wszystko, od wraków statków, aż po szczątki poległych żołnierzy automatycznie staje się pożywieniem dla wroga, którego próbowali unicestwić. Ten świat stał się domem dla niezliczonych vanduulskich obozowisk wojennych, są to spartańskie i tymczasowe bazy, które znajdują się w ciągłym ruchu po całym systemie. Ludziom środowisko na Tombie nie przypadnie do gustu, ale Vanduule zdają się prosperować w tym klimacie i nie przeszkadza im widok złomowiska jakie ciągnie się po horyzont (nigdy nie zaobserwowano by Vanduule przejawiali specjalne zainteresowanie przechwytywaniem lub odzyskiwaniem obcych technologii). Próba odwiedzenia jednego z tych obozów to dla istoty ludzkiej samobójstwo, jednak odtajnione raporty z podjętych prób desantu piechoty dostarczyły wiedzy na temat typowego układu takiego obozu. Chociaż Tomb może wydawać się atrakcyjnym miejscem dla zespołu zajmującego się odzyskiem, to jedno trzeba wiedzieć, nie ma nikogo kto mógłby powiedzieć, że z powodzeniem wylądował na planecie i pozyskał z rozbitego wraku cenny osprzęt wojskowy. Wszystkim odradzamy dokonywania podobnych działań. UEE nigdy nie udało się ustanowić jakiegokolwiek przyczółku na Tomb zdolnego do przyjmowania statków, i o ile nie jesteś częścią oddziału desantowego, który miał pech być tu zrzucony, to masz małe szanse nawet na dotarcie do jego powierzchni. OSTRZEŻENIE DLA PODRÓŻNYCH Pod żadnym pozorem nie przemieszczaj się do systemu Tiber, gdyż jest on pod stałą okupacją vanduulskich sił zbrojnych.
  11. Niewinność i niemoralność System Kellog znany jest w całym UEE jako domena zarówno niewinności, jak i niemoralności. Zgromadzone wokół żółtego karła typu G głównego ciągu dwie zamieszkałe planety systemu różnią się od siebie jak dzień od nocy. Kellog II, Xis, jest silnie strzeżona, aby chronić nowy gatunek rozwijający się na powierzchni. Kellog VI, QuarterDeck, jest silnie strzeżona by zapewnić to, że uwięzieni tam zatwardziali kryminaliści nie mogą uciec. Kelloga został odkryty przez navjumpera Patka Coena w 2811 roku. Niestety, jego marzenie o zamieszkaniu w systemie, który odkrył nigdy się nie spełniło po tym, jak wstępne skany ujawniły, że Kellog II był pełen rozumnego życia. W związku z tym Kellog szybko uzyskał ochronę w świetle ustawy Fair Chance Act i wydawało się, że będzie stanowił schronienie dla badaczy i naukowców z całego Imperium. Jednak tak się nie stało. W ciągu niespełna pięciu lat znaleziono dwa punkty skokowe do przestrzeni Vanduuli. UEE wiedziała, że Kellog potrzebuje systemu alarmowania, by ostrzegać o inwazjach Vanduuli. Rozważano zwiększenie ilości personelu marynarki wojennej i rozmieszczenie standardowych czujników zbliżeniowych, dopóki senator Daniela Agren (U-Idris) nie zasugerowała innej niezwykłej opcji: przekształcenia Kelloga VI w planetę więzienną. Senator Agren argumentowała, że taki obiekt nie tylko rozwiązałby problem bezpieczeństwa, ale czyniłby to znacznie niższym kosztem i miałby wiele innych dodatkowych korzyści. Przy dużej ilości strażników, których potrzebowałaby taka placówka, więzienie mogłoby służyć jako system ostrzegania przeciwko vanduulskim atakom jednocześnie izolując najgorszych zbrodniarzy Imperium od społeczeństwa. Jednak mistrzowskim posunięciem w planach senator Agren dla QuarterDeck było dołączenie do całości generującej dochody fabryki antymaterii, w której mieliby pracować więźniowie. Senat zatwierdził plan Danieli Agren tym samym zmieniając Kellog w najbardziej ruchliwy system objęty Fair Chance Act. Dziś patrole wojskowe pilnują przestrzeni wokół Xis, podczas gdy przewoźnicy antymaterii i łowcy nagród często odwiedzają QuarterDeck. Cała ta działalność przekształciło system z odizolowanego pogranicza w integralną część UEE. OSTRZEŻENIE DLA PODRÓŻNYCH System Kellog znajduje się w odległości zaledwie jednego skoku od tego, co powszechnie uważa się za terytorium Vanduuli. Chociaż organizacja vanduulskich klanów nadal nie jest dobrze rozumiana wygląda na to, że żaden z nich nie próbował rościć sobie praw do systemu... jeszcze. Chociaż widziano niewiele wrogich jednostek w systemie, podróżni powinni zachować szczególną ostrożność podczas pobytu w Kellog. Kellog I Kellog I to planeta lądowa położona tak blisko słońca systemu, że jej powierzchnia to lawa. Jeśli pod stopionymi skałami znajduje się coś wartościowego, ludzkość jeszcze nie znalazła sposobu, by do tego dotrzeć. Xis (Kellog II) Xis jest malowniczą chronioną planetą systemu. Usiana jest głębokimi, wielopiętrowymi dżunglami i charakteryzuje się bioróżnorodnością rywalizujązą z jakąkolwiek inną częścią odkrytej galaktyki. Xis jest powodem, dla którego system Kellog uzyskał ochronę na mocy Fair Chance Act. Jej ciepłe morza są domem dla wielu różnych stworzeń, podczas gdy gęste lasy deszczowe chronią miliony owadów, naczelnych i najbardziej znanych, Flo-Pets. Niewielu może zapomnieć szaleństwa Flo-Petów z początku trzydziestego wieku, kiedy to bogaci i potężni rozpaczliwie próbowali zbierać i hodować te niezwykłe stworzenia. Na początku kilka pierwszych osobników zostało złapanych przez nieustraszonego przemytnika, który uważał, że można będzie je łatwo rozmnażać by stanowiły kompaktowe źródło białka. Dalsze badania w krótkim czasie wykazały, że Flo-Pety nie są jadalne. Rząd podejmował działania w celu delegalizacji posiadania tych stworzeń co było przyczyną uwolnienia wielu zwierzaków przez właścicieli obawiających się, że ich zwierzak sprawi im kłopoty prawne. Zaowocowało to licznymi populacjami dzikich Flo-Petów na wielu światach. W końcu jednak popularność stworzeń była tak duża, że jajakolwiek próba delegalizacji okazała się niemożliwa. Od czasu zamieszania z Flo-Petami, UEE zachowuje czujność w kwestii ochrony Xis przed niepożądanymi gośćmi - szczególnie w broniąc prymitywnego gatunku podobnego do hominidów znanego jako Ormowie. Zamieszkujący północny region polarny planety Ormowie w ciągu ostatnich stu lat, zaczęli opracowywać bardziej złożone schematy interakcji społecznych i korzystają z niezwykle prymitywnych narzędzi. Kellog III Kellog III to typowa planeta spowita smogiem z gęstą atmosferą, nienadającą się do zamieszkania przez ludzi. Mimo to krążą plotki, że atmosfera planety zapewnia ochronę ekipom przygotowującym się do skoków na więzienie na QuarterDeck. Kellog IV Badania tej super-Ziemi sugerują, że może ona posiadać obfite zasoby. Ku ogromnemu zaniepokojeniu korporacji wydobywczych, bliskość Kellog IV, zarówno wobec rozwijającego się świata jak i więziennej planety spowodowała, że władze UEE odmawiają udzielenia jakichkolwiek zezwoleń na wydobycie. Pojawiły się pewne sugestie, że populacja więźniów w systemie mogłaby być wykorzystana jako tania siła robocza, jeśli dałoby się uładzić kwestie prawne i środowiskowe. Kellog V Skalisty rdzeń i ekspansywna atmosfera sprawiają, że Kellog V nie jest planetą smogową ani gigantem gazowym. Można raczej nazwać ją karłem gazowym - jedną z niewielu takich planet w UEE. QuarterDeck (Kellog VI) Kellog VI jest domem dla potężnego więzienia UEE noszącego nazwę QuarterDeck. Ów zakład karny o maksymalnym rygorzemieści setki tysięcy zatwardziałych przestępców. Warunki panujące na orbitującej poza zielonym pasem planecie miały uniemożliwić ucieczki z więzienia QuarterDeck. Niestety nie powstrzymało to więźniów przed organizowaniem udanych ucieczek, zwykle przy pomocy z zewnątrz. QuarterDeck ma rafinerię antymaterii pełnego procesu, co oznacza, że zasób ten jest tu łatwiej dostępny niż w większości miejsc w UEE. Przetwarzanie antymaterii jest niezwykle niebezpieczną operacją i skutkuje śmiercią więźniów. Jednak w zakładzie nie brakuje załogi, ponieważ osobom które zgłosiły się na ochotnika do pracy w rafinerii obniża się wymiar kary. UEE opracowało również system, za pomocą którego poszukiwani przestępcy mogą być dostarczani bezpośrednio do QuarterDeck przez odpowiednio zakontraktowanych łowców nagród. Stacja JusticeStar znajdująca się w najbliższym planecie punkcie Lagrange'a, umożliwia szybkie i wydajne procesowanie, prowadzenie rozpraw i skazywanie winnych. Jest wiadome, że służby więzienne rezydujące na JusticeStar dobrze płacą za poszukiwanych przestępców, odzwierciedlając zmniejszone koszty dla UEE, wynikające z tego, że więźniowie są dostarczani bezpośrednio do systemu. Zasłyszane na wietrze "Flo-Pets przystosowały się szybko do życia w kanałach Imperium. Podobnie jak Xis - ich rodzinny świat, najgłębsze części miast ludzi są mokre, wilgotne i pełne mikroskopijnego życia, które stanowi przysmak Flo-Petów." - Garret Bedi, Antologia Niespodziewanej Adaptacji, 2921 "Moja propozycja likwidacji instalacji produkcji antymaterii w QuarterDeck jest motywowana kilkoma czynnikami. Po pierwsze, obecne warunki tam panujące są znacznie poniżej standardowego zakresu działalności prywatnej. Po drugie, rośnie obawa, że wojsko jest zbyt uzależnione od produkowanej tam antymaterii. Niedawny raport SSA stwierdzał, że utrata możliwości produkcji antymaterii na QuarterDeck, czy to z powodu kataklizmu, czy inwazji Vanduulów, poważnie zakłóciłaby działania wojska. Koledzy senatorowie, uzależnienie naszego wojska od antymaterii produkowanej w systemie z dwoma połączeniami z przestrzenią Vanduuli, jest zbyt niebezpieczną sytuacją, aby pozwolić na jej trwanie. " - Senator Ghata Veras (C-Lo-Corel Sys), sesja Senatu 2943-11-18 Pierwotnie publikowaną wersję tego tekstu, jaka pojawiła się w Jump Point 01.02. tłumaczył @Whyduck - przeczytajcie również i ją, aby zobaczyć jak CIG zmieniło i wzbogaciło opis Kelloga od czasu pierwszej publikacji.
  12. System Virgil został odkryty przez przypadek w 2412. Znany astrofotograf Alaine Viktus robił głębokie skany mniej więcej w odległości połowy jednostki astronomicznej za chmurą kometarną systemu. Viktus zmniejszył moc silników w swoim statku badawczym i „zapadł w mrok” w celu uzyskania jak najbardziej precyzyjnego skanu. Po próbie uruchomienia swojej wysoce wyspecjalizowanej astro kamery, stwierdził , że star-lock jest niemożliwy. Po wykonaniu diagnostyki okazało się, że na jego statek oddziaływały subtelne zmiany grawitacyjne uniemożliwiające fokusowanie się kamery. Viktus włączył skanery by znaleźć źródło zakłóceń i odkrył, że znajduje się praktycznie na niezbadanym punkcie skokowym. Ogólne zdumienie nad swoim niesamowitym szczęściem Viktus przekuł w niezrównaną pasję do szerszego badania kosmosu. Główna gwiazda typu K nazwana została Virgil na cześć umiłowanego przez astrofotograda antycznego poety. Odkrycie Virgila zainspirowało dalszą eksplorację systemu Vega oraz poszukiwanie bogactw naturalnych w Virgilu. Dodatkowo system ten znajdował się w przestrzeni, do tej pory uznawanej za „naturalnie” niedostępną. Co więcej jego pierwsza planeta była najsilniejszym kandydatem do terraformowania ze wszystkich odkrytych do tej pory. W ciągu dziesięciu lat, Virgil stał się pokrytą zielenią, kwitnącą ludzką kolonią i na przestrzeni wieku uznano go za pewny wybór jako formalnego reprezentanta UPE. Szybka kolonizacja Virgila pociągnęła za sobą Projekt: Odległa Gwiazda - sfinansowany przez rząd marsz "na zewnątrz" w obszar przestrzeni udostępnionej przez odkrycie systemu Virgil. Następnie tak szybko jak rozpoczęła się ekspansja zaczął się proces odwrotny. Odkrycie w 2681 Vanduuli i ich coraz bardziej niszczycielskie najazdy zatrzymały projekt „Odległa Gwiazda” i ekspansję na zachód galaktyki. Ludzkość była w szoku z powodu całkowitego upadku (i następującego po nim porzucenia przez UEE) systemu Orion. Virgil zmienił się w ciągu jednej nocy w placówkę wojskową, gdzie całe floty prowadziły działania z niegdyś cichej kolonii by wzmocnić linię frontu w systemie Tiber. Po długotrwałym i krwawym Oblężeniu Tiberu pokonana Marynarka UEE zmuszona została do całkowitego odwrotu. Niestety była niezdolna do zorganizowania drugiej linii obrony przeciwko nieubłaganie prącym naprzód Vanduulom. Podczas gdy Vanduule nie ścigali sił UEE po tym jak padł Orion, klan który najechał Virgila nie odpuścił i ścigał wycofującą się flotę. Najeźdźcy nie okazali litości systemowi, mordując hurtem personel wojskowy i cywilów. Idylliczna biosfera Virgila I została zastąpiona na zawsze chmurami popiołu i około dwustu lat ludzkiej ekspansji zostało wymazane z kart historii. Kilka transportów uniknęło rzezi, ochraniane przez myśliwce przechwytujące z Korpusu 214. Gdy dano im szansę na ucieczkę z systemu wraz z transportowcami które ocalili wszyscy członkowie korpusu zdecydowali się powrócić na Virgil I w próbie uratowania jeszcze kilku cywilów. W kolejnych latach Virgil był odwiedzany przez misje zbrojnego zwiadu wojskowego, nim Imperium w 2790 nie rozstawiło potajemnie sieci boi wczesnego ostrzegania przed vanduulskimi klanami wchodzącymi do systemu. Virgil I Istnieje słynne zdjęcie zrobione na Virgil I. Pokazuje zwęglone ruiny imperialnego urzędu celnego, rozbite białe kolumny obramowujące zadymione, czarne jak węgiel niebo. Na pękniętej tablicy leżącej na prawej stronie obrazu, z oryginalnym napisem "EKSPORT", poniżej odręcznie dopisano słowo ŚMIERĆ. Obraz ten, wraz z interpretacjami różnych artystów, pojawił się jako plakat rekrutacyjny UEE okrzykujący Vanduuli największym zagrożeniem od ponad stulecia. Lata wcześniej, pierwsza planeta w systemie Virgil była przedstawiana przez Zjednoczone Planety Ziemi jako modelowy przykład udanego terraformowania. Jeśli kiedykolwiek jakiś świat wydawał się specjalnie zaprojektowane aby łatwo dostosować go do zamieszkania przez ludzi, to był nim Virgil. Stwierdzono, że gleby planety zawierają superskładniki odżywcze, które pozwoliłyby importowanej ziemskiej roślinności na niezwykle szybki rozwój. W ciągu kilku lat, atmosfera planety została wyrównane do ziemskich standardów. Początkowo pokryty bujnymi tropikalnymi lasami i niekończącymi się równinami Virgil I szybko stał się zarówno wysoko produktywnym agro-światem jak i miejscem egzotycznej turystyki. Wraz intensyfikacją działań militarnych ton życia społecznego na Virgilu zmienił się, lecz jego naturalne piękno pozostało. Zapasy antymaterii i systemy naprawcze do statków kosmicznych stały naturalnie obok ogromnych drzew, które w znacznym stopniu otaczały tropikalne i umiarkowane regiony planety. Najwyraźniej postrzegając cel jako nagrodę za kosztowne zwycięstwo w systemie Tiber Vanduule splądrowali Virgil z wcześniej niespotykanym okrucieństwem. Pomimo braku fortyfikacji (zaledwie kilka jednostek Imperium okopało się sądząc, że flota w rozlokowana w Tiberze wystarczy by utrzymać wroga z dala), Vanduule obrócili planetę w proch katastrofalnymi bombardowaniami, które wydawały się być bardziej przeznaczone do zademonstrowania ich okrucieństwa niż do osiągnięcia jakiś konkretnych celów strategicznych. Setki tysięcy ludzi zginęło w ataku, albo zostało zabitych w nalotach bombowych lub przemielone przez Harvestery wystrzelone na wciąż zaludnioną planetę. Dziś Virgil odwiedzany jest rzadko. Atmosfera jest trująca, a pył wyrzucony w powietrze przez bombardowania utrzymuje planetę w stanie permanentnej zimy nuklearnej. Ujawnione raporty szpiegowskie UEE szczegółowo opisują stan powierzchni: po wizycie Harvesterów Vanduuli pozostało pustkowie okazjonalnie usiane tytanicznymi szkieletami drzew które niegdyś budziły podziw i poczucie piękna. Ci, którzy widzieli ten unikalny krajobraz piekieł są zmuszeni do zadania sobie pytania czy Vanduule pozostawili je umyślnie jako przypomnienie o przeszłości planety. Virgil II i III Układ Virgil zawiera jeszcze dwie inne planety i pole asteroid, lecz żadne z powyższych nie zostało w znaczącym stopniu wykorzystane. Virgil II jest niemożliwą do zamieszkania planetą z gęstym smogiem i znikomą ilością wartych uwagi zasobów naturalnych. Podobnie jak w dzisiejszych czasach Virgil I, powierzchnia Virgil II jest całkowicie pokryta przez naturalną warstwę smogu. Z raportów wojskowych wynika, że Vanduule ominęli Virgil II szczególnie szerokim łukiem, choć powódy takiego ich działania są nieznane. Umiarkowanie rozłożone pole asteroid oddziela drugą i trzecią planetę. Zostały tam odnalezione złoża żelaza i tytanu, ale nigdy nie w ilościach wystarczających do rozpoczęcia działalności wydobywczej w czasach, gdy w systemie istniały jeszcze ludzkie osiedla. Ostatnia planeta w systemie - Virgil III, jest lodowym gigantem. Ta skłębiona kula wody, amoniaku i metanu byłaby wykorzystana jako źródło wszystkich trzech tych zasobów gdyby tylko system był dalej rozwijany. OSTRZEŻENIE DLA PODRÓŻNYCH System Virgil sklasyfikowany jest przez Zjednoczone Imperium Ziemi jako system Vanduuli. Podróż do niego jest bardzo mocno odradzana. Głosy na wietrze "Podczas gdy reszta planet szaleje za tymi Banu czy jak ich tam zwą, ja czuję się bezpiecznie że jestem tutaj, z moim własnym gatunkiem i daleko od jakichkolwiek krętactw i kombinacji obcych." - Gubernator Jack Koch, pełnił urząd gubernatora Meyera w latach 2440-2446 "Nie zapomnimy." - Tam Thackston, (Commander, UEEN) Eskadra 214, Dowódca Bravo Flight
  13. Chronos - system, który od odkrycia był źródłem kontrowersji oraz spekulacji, a obecnie jest areną najbardziej ambitnego projektu ludzkości. Synthworld Na obrzeżach terytoriów UEE znajduje się System Chronos, który od swego odkrycia w 2863 był owiany aurą rządowej tajemnicy i politycznych kontrowersji. Oficjalna dokumentacja wskazuje 18. Flotę Bojową UEE, która wówczas stacjonowała w systemie Kellog jako pierwszą, która dokonała podróży do systemu po odkryciu prowadzącego do niego punktu skokowego podczas przeprowadzania skanu okolicy w trakcie rutynowego patrolu. Jednakże warto zauważyć, że podczas niedawnej rozprawy sądowej (Contraly vs UEE) powód twierdzi, że to jego pradziadek odkrył ten system i zgłosił to do 18. Floty, ale został pozbawiony zasłużonego uznania przez komplikacje spowodowane ówcześnie wystawionym za nim nakazem aresztowania za nielegalne polowania na Ormy na Xis. Historycy opowiedzieli się po obu stronach debaty - ostateczna decyzja należy jednak do sądu. Tak czy inaczej, w chwili odkrycia system składał się z gwiazdy ciągu głównego typu widmowego G, dwóch niezdatnych do zamieszkania planet w jej pobliżu i niczego więcej. Biorąc pod uwagę położenie układu oraz brak zasobów i ciał niebieskich zdatnych do zamieszkania mało kto myślał, że UEE okaże jakiekolwiek zainteresowanie tym systemem. Dla wielu obserwatorów szokiem okazała się więc szybka decyzja o zastrzeżeniu Chronosa dla celów rządowych. Gdy okręty wojskowe zaczęły regularnie latać do pustego systemu ciekawscy obywatele zaczęli snuć domysły, co naprawdę się tam dzieje. Przez lata teorie oscylowały od mało oryginalnych (maszyna zagłady) po ciekawsze (niewidzialna stacja kosmiczna). Podobno nawet jedna z oddanych wyznawczyń teorii spiskowych schowała się na jednostce wojskowej udającej się do systemu. Kiedy po powrocie stwierdziła, że nie ma tam nic ukrytego rozwścieczyło to innych poszukiwaczy spisków i tylko podsyciło spekulacje na temat Chronosa. Stwierdzili, że jedyną możliwością by nie zobaczyła absolutnie niczego musi być fakt, że coś jest tu ukryte, a UEE znowu wyciszyło prawdę. Ci, którzy w to wierzyli byli teraz jeszcze bardziej pewni, że musi być powód, dla którego rząd chce zachować system dla siebie. Tak było do 2872 kiedy to imperator Corbyn Salehi oficjalnie ogłosił nad czym pracował rząd. Chronos miał stać się miejscem powstania Projektu Archanioł, powszechnie zwanego Synthworld (synthworld to zlepek angielskich słów synthetic (syntetyczny) i world (świat)), wielkiej inicjatywy mającej na celu zbudowanie planety. Po stuleciach terraformowania planet ludzkość wyznaczyła sobie cel: stworzyć nową od zera. Projekt Archanioł Wiele czynników sprawiło, że Chronos był idealnym miejscem dla tego ambitnego projektu. Podobieństwo gwiazdy systemu do Słońca oznaczało, że może stworzyć optymalne dla ludzi warunki. Obie planety Chronosa były gołymi skałami co oznaczało, iż to potężne przedsięwzięcie nie będzie przeszkadzało mieszkańcom, a także że dekady budowy i eksperymentów nie zagrożą nikomu nie związanemu z projektem. Brak planet poza Bruderem i Schwester umożliwił umiejscowienie Synthworldu na orbicie w idealnej odległości od gwiazdy. Dodatkową korzyścią było stosunkowe odosobnienie systemu, które minimalizowało ryzyko pojawienia się niechcianych gości. Gdy ogłoszono projekt symbolizował on wizję przyszłości, w której ludzkość byłaby w stanie tworzyć zdatne do zamieszkania światy bez ryzyka, że zaszkodzi innym gatunkom. Transportowce odbywały długą trasę aby wwieźć potrzebne materiały do wykonania projektu nawet wtedy gdy możliwe było osiągnięcie większych zysków na innych trasach. Uczeni rozprawiali co sukces Archanioła mógłby znaczyć dla przyszłości Imperium. Ludzie ze wszystkich systemów z ekscytacją czekali na narodziny nowego świata. Jednak wraz z mijającymi dekadami prawdopodobieństwo ukończenia Synthworldu się zmniejszało tak samo, jak powszechne nim zainteresowanie. Pomimo miliardów roboczogodzin i kredytek wykorzystanych na prace planeta nie wyglądała nawet na zbliżającą się do ukończenia. Projekt skaziły korupcja i przekroczenia planowanych kosztów, co sprawiło, że Tranzycjonaliści (postępowa partia senatu UEE) zaczęli nazywać projekt „wampirem finansowym”, drenującym pieniądze i zasoby, które można byłoby wykorzystać dla ważniejszych inicjatyw. Synthworld nie symbolizował już przyszłości; stał się dla niej zagrożeniem. Dzisiaj ruch w systemie Chronos jest minimalny. Transportowce wciąż przywożą zapasy na stację Archanioł i pewna ich ilość podąża wzdłuż wyznaczonych tras do systemu Branaugh. Oprócz tego jest niewiele powodów, dla których ludzie wybierają się do tego systemu. OSTRZEŻENIE DLA PODRÓŻNYCH Pomimo, iż Synthworld nie jest strefą zamkniętą to cały ruch musi przechodzić przez Stację Archanioł. Każdy kto będzie próbował dostać się na Synthworld bezpośrednio zostanie przechwycony przez grupę uderzeniową 18-tej floty i poproszony o zmianę kursu lub będzie musiał ponieść tragiczne konsekwencje swoich działań. BRAK DALSZYCH DANYCH Chronos I (Bruder) Bruder obiega po ciasnej orbicie gwiazdę systemu, z tego powodu pod wieloma względami przypomina Merkurego (Sol I). Rudy metali występują na planecie, ale ze względu na temperatury na powierzchni nie zostały wykorzystane przy budowie projektu Synthworld. Chronos II (Schwester) Schwester jest znana ze względu na swój udział w najbardziej niesławnym skandalu w historii UEE. W roku 2925 attache Senatu miała wykonać raport nt. postępu prac, który miał zostać okazany niezależnej komisji dokonującej audytu projektu. Attache odkryła jednak, że placówki, które miały zbierać i rafinować gazy cieplarniane schwytane przez gęstą atmosferę planety tak naprawdę nigdy nie zostały wybudowane. Wyglądało na to, że szef projektu - Ellie Kanis, niepostrzeżenie defraudowała przez lata fundusze z ogromnej puli pieniędzy przeznaczonych na projekt. Powszechne oburzenie tylko się zwiększyło kiedy publikacje takie jak Terra Gazette podliczyły ukradzione kwoty ukazując skalę nadużycia na pierwszej stronie w postaci wykresów. Po raz pierwszy szersza publika uświadomiła sobie ile dokładnie Synthworld kosztowało Imperium. Powolne tempo prac i zwiększający się gwałtownie deficyt budżetowy pchnęły wielu obywateli Imperium do stawienia sobie pytania czy ten projekt jest dalej wart by na niego łożyć. Chronos III (Synthworld) Cecha charakterystyczna Systemu Chronos – Synthworld znany także jako Projekt Archanioł jest prowadzaną przez ludzkość próbą stworzenia planety od podstaw. Ta ambitna idea miała swoje źródło w Komisji Clarke’a – rządowym zespole który miał opracować wizję „doskonalszej przyszłości dla ludzkości” w świetle eksterminacji jaka miała miejsce na Garronie II (11 kwietnia 2792 pewna korporacja zaczęła przeprowadzać terraformowanie zamieszkałej planety. Mieszkańcami były świadome istoty, ale niezdolne jeszcze do podróży kosmicznych.). Gdyby Imperium było w stanie tworzyć własne światy nie byłoby już ryzyka zniszczenia rozwijającego się życia, które było obecne na terraformowanej planecie. W drugiej połowie 29-tego stulecia UEE szukało sposobu by pokazać się w innym świetle. Rządy Messera zostały obalone prawie stulecie wcześniej, ale chciwość i korupcja wciąż panoszyły się w rządzie. W tych niepewnych czasach Corbyn Salehi wypłynął na fali reform urzędu Imperatora na owo stanowisko w kampanii postulując że chce stworzyć otwarty, szczery i ambitny rząd. Salehi pokazując, że jest człowiekiem czynu postawił przed Komisją Clarke’a niesamowitą ideę – sztuczną planetę. Wierzył on, że ludzkość skupiona na tak ambitnym celu przezwycięży ograniczające ją różnice. Optymizm Salehiego był zaraźliwy i umożliwił mu zdobycie potrzebnego wsparcia, politycznego jak i zwykłych obywateli. Przez dekady, nawet po tym jak już nie był Imperatorem, Salehi i jego wizja utrzymywali wiarę ludzi w ten niesamowity projekt. Niestety, w 2922 Salehi zmarł na skutek niespodziewanych powikłań ze sztuczną trzustką. Bez jego duchowego przewodnictwa Synthworld czekały ciężkie czasy. Prace nad konstrukcją planety nadal trwają. Doniesienia o postępach są teraz rzadsze, ale naukowcy i inżynierowie twierdzą, że robią postępy. Wielu wciąż ma nadzieję, że zuchwały duch ludzkości wyłoni się zwycięsko z Systemu Chronos. Tak naprawdę jeszcze nie wiadomo, czy Synthworld okaże się jednym z największych sukcesów czy klęsk ludzkości. Stacja Archanioł Ta stacja orbitalna jest ośrodkiem kierującym konstrukcją Synthworldu. Jest także domem dla naukowców i inżynierów pracujących nad projektem oraz stacją wejściową dla zasobów i surowców potrzebnych do budowy planety i utrzymania zadowolenia załogi projektu. Delikatna natura projektu wraz z ciągłym transportem materiałów na jego budowę sprawia, że po powrocie z patroli na stałe stacjonuje tu 18-ta Flota Bojowa. Należy do niej także 999. Eskadra Testowa. Znani są oni także jako „The Wreckless” (popularny wśród młodzieży niepoprawny zapis angielskiego reckless co oznacza lekkomyślny). Słyną z testowania eksperymentalnych statków i podsystemów. Rozległa, pusta przestrzeń za Stacją Archanioł gdzie szansa napotkania przypadkowych statków jest minimalna okazała się idealna do przeprowadzania testów technologii, które marynarka planuje włączyć do swojego arsenału. Do najbardziej przyszłościowej eskadry pasuje też stacjonowanie w najbardziej przyszłościowym systemie Imperium. Głosy na wietrze "Ludzkości zbyt długo brakowało wspólnego celu, który by natchnął ją do osiągnięcia niemożliwego. Setki lat temu idea odwiedzenia Księżyca, nie mówiąc już o opuszczeniu Układu Słonecznego, wydawała się tylko mrzonką. Ludzkość zaszła o wiele dalej, ale nasze cele stały się przyziemne. Czas to zmienić." - Corbyn Salehi, na konferencji prasowej podczas, której ogłoszono powstawanie Synthworldu, rok 2872 "Przynajmniej robiłam coś pożytecznego z tymi kredytkami." - Ellie Kanis, cytat z "Przekręt z Synthworldem", rok 2931
  14. Osiris to mały system składający się tylko z dwóch planet: zamieszkanej Etos (Osiris I) oraz gazowego olbrzyma, który stał się idealnym przystankiem do uzupełnienia paliwa. Etos nie został zasiedlony przez ludzi i póki co żadna z ras galaktyki nie rości sobie do niego praw. Przynależność: niezdefiniowana Wartość strategiczna UEE: pomarańczowa Planety: 2 Okres orbitalny: Etos (345 SED) Import: brak Eksport: brak Czarny rynek: materiały biologiczne Punkty skokowe: 3 (Indra, Goss, Baker) Przestępczość: średnia Odkrycie i dyskusja Słońcem Osiris jest pomarańczowo - żółta gwiazda ciągu głównego typu K; orbituje wokół niej para planet i gęsty pas asteroid. System odkryto pod koniec lat 2700, a badania nad jego strukturą trwały dużo dłużej niż przypuszczano gdyż nieoczekiwanie UEE znalazło się w środku rewolucji. W czasie gdy zespół naukowców zmierzał do układu Osiris by rozpocząć szczegółowy proces skanowania powierzchniowego i obrazowania kartograficznego do wiadomości publicznej wyciekł materiał filmowy z masakry na Garronie II doprowadzając do oburzenia opinii publicznej oraz demonstracji. Reżim Messera, który i tak już ledwo radził sobie z bieżącymi trudnościami, zrozumiał że każde stłumione zamieszki inspirują kolejnych rebeliantów w miejsce tych, z którymi sobie poradzono. Gdy opadł kurz po rewolucji, a rząd powrócił do badań nad systemem, wyniki skanów planety wewnętrznej zaowocowały fascynującymi danymi. Pod pokrywą chmur Osiris I znajduje się niezwykle bujna i aktywna biosfera zdolna do podtrzymania ludzkiego życia, będąca domem dla różnorodnych gatunków niespotykanych nigdzie indziej w znanej galaktyce. W następstwie odkrycia przez badaczy i naukowców odpowiedników ssaków naczelnych na Osiris I (nazywanej już Etos), system stal się punktem zapalnym dla nowej debaty nad moralnym aspektem ekspansji a także cause célèbre dla środowisk ekologicznych i ekspansjonistów, po ogłoszeniu go pierwszym systemem ewoluującym podlegającym Ustawie Równych Szans. Chociaż idea terraformowania zamieszkanych światów dla potrzeb egzystencjalnych człowieka uważana jest przez orędowników Ustawy Równych Szans za niemoralną, krytycy wciąż się spierają, że naszą powinnością jest wspieranie procesów ewolucyjnych gatunków jakie odkrywamy, zamiast bezczynnie się przyglądać z bezpiecznej odległości, jak potencjalnie cierpią i umierają. Osiris I (Etos) Prosząc przeciętnego obywatela by opowiedział o legendarnej biosferze Etos najpewniej usłyszysz opis niespotykanie gęstych lasów tropikalnych, w których roi się od wszelkich możliwych do wyobrażenia form życia. Rzeczywistość nawet się nie zbliża do tego opisu. Etos orbituje na wewnętrznej, słonecznej krawędzi zielonego pasa układu Osiris i życie na nim zaadoptowało się do środowiska bardzo odmiennie niż na Ziemi. Pierwsze co należy zrozumieć, to ze życie na Etos nie toczy się na otwartej przestrzeni; nie ma tu gęstych lasów z drzewami sięgającymi nieba lub dzikich, nieujarzmionych stepów polarnych. Mimo iż atmosfera umożliwia życie ludziom, bliskość słońca oznacza że ewolucja w dużej mierze dokonała się pod powierzchnią planety. Etos posiada olbrzymie, ciągnące się kilometrami w głąb planety i sięgające jej płaszcza systemy niezliczonych grot i jaskiń. To tutaj znalazły sobie miejsce do życia różnorodne gatunki, od świdrowatych skorupiaków po rozbieżne gatunkowo grupy, które najlepiej można opisać jako galaretowate otoczaki lub jak odnotowano w jednym czasopiśmie popularno-naukowym: "klapiące naleśniki". Jednym z decydujących czynników stojących za formalną ochroną Etosu jest małpa Phare'a, przypominającą prymitywne człowiekowate. Biolodzy uważają ten gatunek za potencjalnie zdolny do wyewoluowania bardziej zaawansowanego procesu myślowego. Mająca twarz opisywaną jako "naturalnie smutna" i najprawdopodobniej łagodną naturę, małpa Phare'a stała się ikoną ruchu na rzecz zachowania ekosfery Etos. Planeta jest monitorowana z bezpiecznej odległości przez Stacje Orbitalną Kobold nadzorującą ochronę Osiris I według zasad i postanowień zapisanych w Ustawie Równych Szans. Na stacji znajduje się personel naukowo - badawczy oraz oddział wojska, oraz niezwykli mieszkańcy - małe stadko małp Phare'a, które wydaje się być całkiem zadowolone z nowego domu. Odzyskane z przechwyconego statku przemytników stado zostało uznane za zbyt poranione by odesłać je na powierzchnię planety - pozostały więc na Koboldzie gdzie je wyleczono. Aktualnie żyją na stacji gdzie prowadzone są nad nimi badania. Pas Alfa Pas asteroid w układzie Osiris jest jednym z najgęściejszych dotąd odkrytych - częste kolizje olbrzymich głazów stanowią olbrzymie zagrożenie dla przelatujących statków oraz prac górniczych. Odłamki wyrzucane z pasa są stałym zmartwieniem dla badających Etos gdyż duże okruchy skalne mogą być katastrofalne dla znajdujących się tam istot żywych. Często wysyłane są patrole by niszczyć i rozbijać problematyczne asteroidy zanim narobią kłopotów. Osiris II Gazowy gigant, Osiris II był główną przyczyną która ściągnęła poszukiwaczy do tego systemu. Potężna Jowiszowa planeta bogata jest w naturalnie czysty wodór. Będąc technicznie w systemie chronionym przez Ustawę Równych Szans Osiris II został udostępniony dla wszystkich firm i koncernów paliwowych które wykupią licencję by finansowo wesprzeć pierwotny koszt tego projektu. Znajdujące się tutaj placówki nie są lubiane przez wojskowych ze względu na częste ich wykorzystanie przez różnej maści przemytników i kłusowników. OSTRZEŻENIE DLA PODRÓŻNYCH To że możesz nie znaczy, że powinieneś. Pozory mylą! Wydawać się może, że nadzór UEE jest szczątkowy, ale Etos jest dobrze chroniony. W samym tylko 2945 roku ilość złapanych pilotów o niejasnych intencjach pobiła wszelkie rekordy. Co niesie wiatr "Osiris dał nam wyjątkową okazję. Przy wszystkich zajadłych argumentach dotyczących osadnictwa i współegzystencji, obecne były wszystkie czynniki konieczne byśmy nie wytrwali w naszym postanowieniu. Ale tak się nie stało. Ludzkość wybrała to, co słuszne." Imperator Erin Toi, fragment jej własnych wspomnień: "On the Path" "Stworzenie przykuło moją uwagę, gdy światło latarki zostało rozproszone w rozbłysku tęczowych barw rozchodzących się poprzez galaretowate ciało w kształcie dysku. Gdy się zbliżyłem, by lepiej się przyjrzeć odkleiło się od skalistej powierzchni i spadło płasko na ziemię w sposób, jaki można jedynie opisać jako klapnięcie jak naleśnik na patelnię." Esther Punari, Zapiski z planety Etos, rok 2823
  15. Stojący na skraju zagłady układ Tyrol składa się z siedmiu planet orbitujących wokół binarnej pary gwiazd będących na skraju rozbłyśnięcia supernową. Dokładne ustalenie kiedy to nastąpi nie jest łatwe - naukowcy uważają, że za kilka tysięcy lat podolbrzym w wybuchowy sposób pożre białego karła. Licząc się z tak wielkim i trudnym do przewidzenia ryzykiem United Empire of Earth mając nadzieję na zminimalizowanie liczby potencjalnych ofiar odradza długoterminowe przebywanie w tym układzie. Wiele instytucji, poczynając od pozarządowych placówek oświatowych po wyspecjalizowanych producentów uzbrojenia zainwestowało w wyprawy badawcze na Tyrol by studiować relacje zachodzące między parą gwiazd oraz prowadzić innye eksperymenty, zbyt niebezpieczne do przeprowadzenia w układach o większej populacji. Tym niemniej jednak pojawił się jeszcze jeden, nienaukowy powód by wyprawić się do Tyrolu. Ograniczone do minimum siły Advocacy oraz marynarki UEE w układzie przyciągnęły wiele osób szukających wytchnienia od nieustannie czuwającej ręki sprawiedliwości. Tyrol w świadomości wielu ludzi stał się synonimem zagrożenia. Buntownicy i nikczemnicy, którzy zasiedlają dwie nieoficjalne osady w tym układzie mogą wydawać się całkiem romantyczni - samotnicy, którzy postanowili stawić czoło śmierci za cenę wolności. Prawda jest jednak taka, że mieszkańcy Tyrolu podjęli decyzję w akcie desperacji lub po prostu nie mieli już dokąd się udać. Planety wewnętrzne Pierwsza planeta w układzie jest solidnie zwęglona przez bliskość do obu słońc. W 2848 roku w ramach projektu badawczego badającego z bliska umierające gwiazdy zbudowano sieć połączonych stacji naukowych pod powierzchnią największego ocalałego księżyca planety. Konsorcjum obsługujące stacje było w stanie prowadzić prace do 2901 roku, kiedy to niezbędne fundusze zostały obcięte. Ponieważ wszystkie stacje posiadały rozbudowany system połączeń szybko znalazły nowego właściciela w postaci małego klanu bezdomnych i malkontentów. Dzisiaj populacja księżyca znana jest pod nazwa "Pierwszy Rząd" (Front Row) i ma niebywałe poczucie czarnego humoru, gdyż jako pierwsi zobaczą i odczują wybuchający w supernowej Tyrol. Jeśli zdecydujesz się na wizytę, to miej świadomość, że system może ulec zagładzie bez ostrzeżenia. Warto mieć to na uwadze i nie planować zbyt długiego pobytu! Podobnie jak gwiazda Tyrol tak samo druga i trzecia planeta układu względnie niedawno przeszły ciężką transformację. Naukowcy uważają, że Tyrol II był kiedyś super-ziemią. Dziś pozostał z niego rotujący synchronicznie spowity ogniem żelazny rdzeń. Chociaż Tyrol III jest bogaty w złoża mineralne, to także jest podobnym cmentarzem. Trwa debata nad ustaleniem, czy w przeszłości został zniszczony w wyniku ewolucji gwiazdy, czy tez nigdy całkowicie się nie uformował. Środek systemu W minionych wiekach Tyrol szczycił się żyznym pasem zielonym zawierającym pas asteroid oraz czwartą planetę. Pas asteroid wciąż jest źródłem wartościowych minerałów poszukiwanych przez górników dysponujących odpowiednimi środkami na dostarczenie tam ochrony i sprzętu do odwiertów. Spekuluje się, że chtoniczna planeta Tyrol IV to gazowym gigant całkowicie odarty z atmosfery. W jego zasobach można natknąć się na pokłady kamieni szlachetnych wytworzonych pod ogromnym, gazowym nadciśnieniem. Są one głównym celem wypraw górniczych dla poszukujących źródeł zasobów w tym systemie. Tyrol V (Haven) Haven, jak nazywany jest Tyrol V, ma jedna interesującą cechę: żadnych rdzennych mieszkańców. Kiedyś była to zlodowaciała planetą, jednak jej powierzchnia została roztopiona i odparowana przez temperaturę jaką wytwarzają oba słońca. Pozostałością jest pozbawiana życia skała, pokryta powierzchniowymi pęknięciami i rozpadlinami, w których tysiące lat zlodowacenia wycisnęły liczne pieczary i jaskinie. To tutaj ukryty pod rozgrzaną nie do wytrzymania powierzchnią znajduje się dom wszystkich zasiedlających system wyrzutków i nihilistów. W popkulturze Haven uważany jest za ostatnią deskę ratunku dla niereformowalnych, dom dla tych, którzy nie mogą odnaleźć się w otaczającym, cywilizowanym uniwersum - lub po prostu już dłużej tego nie chcą. Nieustanne zagrożenie wybuchem supernowej wisi niczym gradowa chmura nad kulturą planety, ale ostatecznie traktowane jest jako naturalna kolej rzeczy. Niewielu mieszkańców Haven zatroszczyło się o jakiś transport ewakuacyjny lub system wczesnego ostrzegania. Jeśli wybrałeś życie na Haven wśród renegatów, to najprawdopodobniej pogodziłeś się ze słońcem, które może nieoczekiwanie zgasić twoje życie w ciągu chwili. Odwiedzających Haven ostrzega się przed wychodzeniem z cienia bez odpowiedniego zabezpieczenia termalnego. Osoba pozbawiona ochrony przetrwa tylko chwilę w warunkach panujących na powierzchni planety. Planety zewnętrzne Szóstą planetą w układzie Tyrol jest typowym jowiszowym olbrzymem gazowym. Skłębiona masa kolorowych helu i wodoru, znajduje się bardzo daleko od ginącego słońca tak więc schyłek gwiazd odczuła minimalnie. Niezależni naukowcy zbudowali platformę transmisyjną wewnątrz asteroidy znajdującej się w punkcie Lagrange'a planety w celu zarejestrowania imponującego rozbłysku jaki powstanie przy wybuchu supernowej. Inicjatywie przyświecała nadzieja, że dron komunikacyjny z danymi zdoła dotrzeć do punktu skokowego zanim cały układ spłonie. Ostatnią planetą w układzie Tyrol jest mała protoplaneta, której formalny status jest przedmiotem gorącej debaty wśród tych, których to obchodzi. Niezależnie od tego, czy technicznie jest to planeta czy nie, Tyrol VII jest jedynym obiektem orbitującym w układzie, który nie odczuje natychmiastowych następstw wybuchu supernowej. Kilka uniwersytetów rozważał przekształcenie planety w stałą załogową stacje arktyczną, z której cały proces mógłby być bezpiecznie obserwowany, jednakże póki co nie zgromadzono wystarczających funduszy na takie przedsięwzięcie. OSTRZEŻENIE DLA PODRÓŻNYCH Obrażenia od czynników naturalnych odniesione podczas wizyt w układach takich jak Tyrol (zagrożonych wybuchem supernowej) są całkiem normalne. Zwróć szczególną uwagę na swój statek i miej w pogotowiu trochę gotówki na naprawę poszycia, jak już opuścisz system. Co niesie wiatr "Kilka lat temu utknęłam na Front Row, czekając aż kilka spraw spoza systemu przyschnie, gdy jakiś statek mało się nie rozwalił przy lądowaniu. Facet wyłazi, zataczając się i ostro krwawiąc, zaczyna się drzeć za Yandą, medykiem, która zaglądała tu od czasu do czasu. Ryczał tak rzez parę godzin. Nigdy się nie kapnął, że podryfowała gdzieś dzień wcześniej. Całkiem niezły ten statek, mimo wszystko. Do dzisiaj nim latam." - Corinda Fenrick, skazany zabójca, 2928 "A zatem użyjmy Tyrolu jako przypomnienia skali wpływu człowieka na wszechświat. Jak desperacko próbujemy kształtować światy wokół nas, zmuszać naturę by się podporządkowała naszej woli i naszym planom, oraz jak bardzo mizerny jest to wysiłek w porównaniu do niszczycielskiej siły gwiazdy." - Dr Flower Raith, "Ludzkość Kontra Wszechświat", Wydawnictwo Uniwersyteckie, Rhetor 2935
  16. Nyx został odkryty w 2582 roku podczas szczytu ekspansji terytorialnej nowo utworzonego Zjednoczonego Imperium Ziemi. System składa się z trzech planet krążących wokół gwiazdy głównego ciągu typu F. Z astronomicznego punktu widzenia Nyx wyróżnia położenie na skraju ciemnej mgławicy, której gazy spowijają orbity wszystkich trzech światów. Mgławica w dużym stopniu zmniejsza widoczność oraz znacząco redukuje zakres działania skanerów, na czym korzystają niektórzy mieszkańcy tego układu gwiezdnego. Położenie systemu zostało określone po raz pierwszy dzięki nawigatorce Carli Larry podróżującej tunelem czasoprzestrzennym odkrytym w systemie Stanton. Dokumentacja sporządzona przez Carlę nie pokazuje niczego interesującego w systemie stwierdzając, że: "Brak w nim wartościowych złóż minerałów oraz logicznego powodu by ponosić koszty terraformowania". Carla próbowała nadać trzem odkrytym planetom oficjalne nazwy - Lou, Morgan oraz Ashley, najprawdopodobniej pochodzące od trzech różnych celów swoich romantycznych podbojów, które ją zainspirowały. Mimo że ze względu na obowiązujące przepisy nazwy nigdy nie były w powszechnym użyciu, to przed śmiercią Larry zdradziła że wszystkie trzy imienniczki były wzruszone tym gestem. Niedawno Nyx zyskał dodatkową wartość jako punkt tranzytowy dla towarów wysyłanych do projektu Synthworld na trasie Castra - Stanton, którą przemierzały statki transportowe załadowane towarem o znacznej wartości. Wspomagane przez osłonę mgławicy piractwo na małą skalę nie jest niespotykane - podróżnych ostrzega się przed zbaczaniem z wyznaczonych szlaków podczas przelotu przez system. Nyx I Pierwsza planeta w systemie Nyx jest pozbawionym rdzenia, gorącym światem, który dawno temu został wyczyszczony ze wszelkich wartościowych minerałów. Wkrótce po odkryciu systemu badanie planety wykazało obecność rzadkich metali pod jej powierzchnią. Gdy tylko ta informacja ujrzała światło dzienne, wojsko natychmiast zakontraktowało wydobycie w firmie Golden Horizon, która po pięćdziesięciu latach ogołociła planetę ze wszelkich jej zasobów. Wysyłano je do systemu Kilian w celu wsparcia działań wojennych UEE. Do roku 2630 Nyx I został praktycznie opuszczony i zamieszkuje go śladowa populacja ludzi. Nyx II Nyx II to odludny świat spowity smogiem, kiedyś miał być ekstremalnym przykładem terraformowania. Planetę położoną na wewnętrznej granicy zielonego pasa otaczają gęste chmury kwasu i dwutlenku węgla. Przeprowadzono jednak analizę, która miała określić możliwość zamieszkania planety przez ludzi. Wynik końcowy stwierdzał, że jest to możliwe, ale kosztem ogromu pracy wielu pokoleń przy bardzo małym zysku po zakończeniu procesu. Przebywanie na planecie bez osłony jest zabójcze, nawet wyposażeni w skafandry ochronne przed działaniem korozji nie będziemy w stanie wytrzymać wysokiego ciśnienia. Asteroidy oraz Delamar Gwiazdę systemu otacza gęste, znajdujące się w odległości 12 AU od niej pole asteroid. Były tam prowadzone działania wydobywcze na małą skalę, lecz pas w połączeniu z mgławicą stanowi doskonałe miejsce na kryjówkę. Nie jest znana liczba małych osad założonych na asteroidach w tym obszarze. Te małe, nieskatalogowane bazy są domem dla kolonistów, którzy szukają życia poza UEE lub azylu do działania poza prawem. Piraci w systemie napadają głównie na konwoje towarowe z zaopatrzeniem dla Synthworldu. Wierzy się, że piraci działają z wiekszych baz ukrytych w pasie asteroid. Najsłynniejsza z pośród wszystkich osad mieści się na Delamar, największej planetoidzie, ukrytej w głębi pasa asteroid systemu Nyx. Mieści się tu kopalnia, opuszczona przez poprzednich użytkowników gdy już nie mieli nic wartościowego do wydobycia. Obecnie rozgościła się tu Liga Obywatelska (People's Alliance) i nazwała to miejsce Levski, na cześć rewolucjonisty ze starej Ziemi. Wichrzyciele i wolnomyśliciele z Ligi Obywatelskiej od czasów Messera stworzyli tu oazę dla radykałów i przeciwników UEE. Chociaż Liga odgrywa bardziej pasywną rolę ostatnimi czasy, to Levski wciąż przyciąga wiele politycznie ukierunkowanych grupek o przekonaniach dość podobnych, by współtworzyć lokalną społeczność, ale na tyle odmiennych by niczego konkretnego wspólnie nie osiągnąć. Mimo prób powstrzymania tego zjawiska przez politycznych aktywistów z czasem do Nyx ściągnęło wielu osobników o kryminalnym rodowodzie. Aktywiści uważają, że działalność kryminalna wypacza przesłanie i idee pierwotnych mieszkańców Delamar, którzy sprzeciwiali się korupcji i przestępczości w UEE oraz stawia ich społeczność na celowniku nalotów rządowych. Nyx III Ostatnia, zlokalizowana najdalej od słońca planeta w systemie Nyx jest lodowym olbrzymem. To wielka kula zamarzniętej wody i oparów amoniaku. Działania wydobywcze na planecie prowadzone były w minimalnym stopniu ze względu na ryzykowne warunki atmosferyczne panujące na planecie. OSTRZEŻENIE DLA PODRÓŻNYCH Chociaż śluzy powietrzne na Levskim są otwarte dla podróżujących, to proszeni są oni o przestrzeganie obowiązujących tam zasad lub narażą się na gniew lokalnej społeczności. Jak głoszą znaki witające przybywających na Delamar: "Nawet jeśli się z nami nie zgadzasz, będziesz szanować nasze prawo do życia". Co niesie wiatr "My, Levska Liga Obywatelska, jesteśmy oddani stworzeniu i ciągłemu rozwojowi prawdziwie egalitarnej wspólnoty, gdzie wszyscy mogą czuć się bezpieczni i wolni do wyrażania idei, wspierając się wzajemnie w celu osiągnięcia oświeconej samowystarczalności." - Liga Obywatelska, Deklaracja, 2655 "By w pełni zrozumieć Levski, musisz odwiedzić ręcznie rzeźbiona statuę Antka Tanaki, chłopca, którego śmierć stała się wezwaniem do powstania ruchu przeciwko Messerowi. Istnieją inne rzeźby Tanaki w UEE, ale żaden tak przejmująco piękny i wyzywający." - Observist Dark, 2945.09.16
  17. Przypis redakcji: Poniższy artykuł Przewodnika Galaktycznego został napisany jeszcze przed straszliwymi najazdami Vanduuli na Aremis. By uczcić pamięć o tej tragedii, zdecydowaliśmy opublikować go w jego oryginalnej formie. Niech będzie przypomnieniem jak wspaniałą planetą była Aremis i mamy nadzieję, że będzie inspiracją by znów mogła się taką stać. Z pozoru Vega to skromny układ czterech planet orbitujących wokoło gwiazdy typu G. Kiedyś uważana za dumę ludzkiej ekspansji międzygwiezdnej mogącą konkurować z takimi potęgami jak Ziemia czy Terra. Obecnie Vega podupadła, gdyż znalazła się na linii frontu w konflikcie z Vanduulami. System został rozpoznany w 2402 roku. Dwie planety znajdujące się w strefie zielonej szybko zostały terraformowane. Populacja układu stale rosła, wybudowano miasta, rozpoczęto wydobycie w pasie asteroid oraz wybrano pierwszego przedstawiciela Vegi w senacie UEE. Rozwój zakończył się wraz z upadkiem Armitage pod koniec XXVII wieku. Po tym jak Vega znalazła się nagle na froncie wojennym populacja systemu gwałtownie spadła, gdyż ci którzy mogli sobie na to pozwolić przenieśli się na wewnętrzne światy. Ceny nieruchomości spadły niemal do zera, a sytuacja tych którzy pozostali zmieniła się w ciągu jednej nocy. W mgnieniu oka najbardziej dochodową pracą na Vedze stało się planowanie jak się stamtąd wynieść. Spodziewana inwazja Vanduuli póki co nie nadeszła. Poza okazjonalnymi wypadami zwiadowców, obcy nie dokonali jeszcze żadnego solidnego natarcia by przejąć lub znacząco spustoszyć Vegę. Tym niemniej widmo nieustannego zagrożenia inwazją wciąż wisi nad głowami pozostającej tam ludności. Chociaż rodzimi Veganie uważają się za będących na linii działań wojennych, to wojskowi są innego zdania. Przy obecnej tam infrastrukturze oraz bezpośrednich połączeniach z układami centralnymi przydział na Vegę całkowicie różni się od typowej placówki frontowej. W ciągu ostatniej dekady sytuacja zaczęła się odwracać. Ludzie odczuwający brzemię trudności ekonomicznych zaczęli napływać do Vegi, by skorzystać z dobrodziejstw tanich nieruchomości. Nawet pomimo okazjonalnie występujących blokad układu przez systemy wczesnego ostrzegania wykrywające obecność klanów Vanduuli przemierzających układ Virgil taki poziom zagrożenia okazał się niewystarczający, by odstraszyć zwolenników niskiego czynszu. Vega I Vega I to karłowata planeta ulokowana najbliżej słońca układu. Nigdy nie podjęto prób jej zasiedlenia ani nie odkryto tam interesujących zasobów. Pojedyncza bezzałogowa sonda wysłana na tę planetę wystarczyła, by geologowie dostrzegli jej całkowity brak potencjału naukowego oraz handlowego. Vega II (Aremis) To naprawdę niesamowite miejsce do zamieszkania. Wokół Aremis orbitują pierścienie planetarne, które zawierają wiele małych księżyców. Biosfera planety, którą zaadaptowano do potrzeb człowieka w czasie terraformowania wyewoluowała naturalnie dając życie wielu osobliwym formom flory i fauny, którym udało się przetrwać. Aremis była drugą planetą zasiedloną w układzie Vega. Przez większość swojego "życia" Vega II służyła jako siedlisko dla wielu wojskowych obozowisk i baz lotnictwa, oraz jako popularna lokalizacja, gdzie żołnierze mogli zejść na ląd podczas przepustki. Na planecie ulokowane są bazy dla wszystkich trzech rodzajów wojsk, włączając jeden z najstarszych obiektów wojskowych Camp [General Chester C.] Manheim. Ta dynamika zmieniła się w ostatnich latach. Aremis najwięcej zyskała na ostatnim boomie populacyjnym, co przyczyniło się do powstania kilku miast oraz rozwoju terenów rolniczych. Ten napływ ludności ożywił system, który został nazwany przez New United newsOrg "planetą, którą warto mieć na oku". Miasto New Corvo jest obecnie największe ze wszystkich na planecie i skupia się w nim cały pozaplanetarny handel. Powoli też staje się ono znaczącym centrum sztuki kulinarnej w UEE. Wielu ekonomistów spekuluje, ze Vega II prześcignie swoja siostrzaną planetę Selene w ciągu kilku lat, przewyższając jej rangę, nawet z minionego, szczytowego okresu jej rozwoju. Lokalna Rada Gubernatorów również zacięcie walczy o stałą reprezentację w Senacie UEE [przyp. red.: Aremis została oficjalnie uznana 2945-11-10]. Podjęto nawet działania prowadzące do wsparcia najemnikami lokalnej policji w celu zminimalizowania przestępczości. Vega III (Selene) Selene jest sercem układu Vega, chociaż wielu uważa, że niedługo utraci ten tytuł. Pomimo, że liczba ludności spadła znacząco od czasów jej świetności, to planetę wciąż zamieszkuje znacznie więcej osób niż w innych światy graniczne. Selene ma reprezentację w senacie UEE, a jej głos jest uważany za znacząco wpływowy. Największym miastem oraz głównym astroportem jest Titus, rozległa metropolia, która zdaje się wciąż śnić o minionej chwale. Centrum miasta jest w pełni rozbudowane i rozwinięte w przeciwieństwie do przedmieść otaczających tę aglomerację. Od stuleci rdzewieją tu szkielety konstrukcyjne budynków, których budowy nie doczekały się zakończenia. Ostatnio zostały one wykupione przez zewnętrznych inwestorów mających nadzieję na zmianę koniunktury w regionie, jednak sukces bądź porażka tej inicjatywy ma się dopiero rozstrzygnąć. Część tutejszej społeczności jest szczególnie interesująca - są to potomkowie ocalałych uchodźców z układu Orion. Zazwyczaj żyją bez luksusów z dala od cywilizacji żądni krwi i pomsty za doznane krzywdy. Jednoczą się, by zemścić się na Vanduulach i organizują wiele niebezpiecznych misji uderzeniowych na ich pozycje. Misje nie są zbyt dochodowe, ale za to dają wielką satysfakcję i prestiż przyszłym najemnym pilotom. Pas asteroid oraz Vega IV Daleko za Selene leży gęsty pas asteroid. Oficjalnie należy on do rządu UEE. Nie jest patrolowany i został szczelnie zaminowany. Tym niemniej kręci się tam sporo niezrzeszonych górników bez pozwoleń na wydobycie. Mimo iż pas nie zawiera zbyt wielu rzadkich i cennych minerałów nadaje się doskonale na pole treningowe przed poważniejszymi zleceniami. Ostatnią planetą w układzie jest Vega IV - typowy gazowy olbrzym. Masywna, gęsta, czerwono-brązowa kula nigdy nie była w stanie rywalizować z Jowiszem czy Krangiem o laur piękności. To, czym może się pochwalić to rozsądny przystanek dla pilotów potrzebujących zatankować większe statki. Orbita planety usiana jest prywatnymi rafineriami, a zewnętrzne warstwy wodoru są wystarczająco czyste do indywidualnego próbkowania. OSTRZEŻENIE DLA PODRÓŻNYCH Nie daj się zwieść miejscowemu klimatowi - Vega jest na linii frontu. Vanduulskie jednostki nieraz zostały zauważone podczas przelotów przez system, a podróżowanie poza jego granice może narazić cywilów na tragiczne konsekwencje zetknięcia się z przypadkowym zwiadem wrogiej floty. Co niesie wiatr "Pomimo iż spędziłem tam tylko trzy dni, wydałem cały dwutygodniowy żołd a i tak połowy z tego nie pamiętam. Ale mogę przysiąc na wszystko każdemu kto zapyta - najlepsze co mi się przydarzyło w marynarce, to weekend na przepustce na Aremis." - Por. Donald Hywanti, Oficer Artylerii, w stanie spoczynku "Pracowałam na lądowisku, rozmawiałam z ludźmi ze wszystkich zakątków Versum i im więcej ich poznawałam, tym większej nabierałam pewności, że nigdy nie zamieszkam poza Vegą. Oczywiście ludzie zamieszkują wiele innych systemów, ale Vega to dla mnie jedyny układ gdzie są tylko moi ziomkowie." - Terri Santos, Mistrzyni CargOlimpiad
  18. Helios to jedno z tych rzadkich miejsc w zamieszkałej galaktyce, gdzie naturalne piękno zderza się bezpośrednio z wysypiskiem odpadów i wojskowymi fortyfikacjami, ale mimo to nie przeszkadzają sobie nawzajem. Częściową winę za ten stan rzeczy ponosi słońce systemu. Helios to bogata w hel gwiazda typu B produkująca potężne wiatry solarne dokonujące szczególnego spustoszenia w czujnikach urządzeń monitorujących - nawet największe jednostki znikają z radarów podczas takich wyładowań. Niezwykła fotosfera Heliosa przyciąga niezliczonych naukowców z całego Imperium. W pobliżu gwiazdy zbudowano szereg platform, które służą za laboratoria i posterunki obserwacyjne. Odkrycie układu Helios w 2509 roku z pewnością zalicza się do jednej z barwniejszych dotyczących go historii - jest to jedyny układ jaki odkryło Advocacy. Zabawna banda znana jako Rabująca Jutrzenka zyskała sławę dzięki wielokrotnym napadom na konwoje w układzie Ellis. Tak szybko jak napadali i rabowali swoje ofiary uciekali do układu Taranis, gdzie rozpływali się bez śladu. Trwało to kilka miesięcy. Jedna z firm, Uros Shipping Concern, straciła tak wiele ładunków, że zaciągnęli kredyt na wynajęcie ochrony i eskortę swoich statków przemierzających układ Ellis. To o mało co nie doprowadziło firmy do bankructwa. Agentami Advocacy wyznaczonymi do tej sprawy byli Avon Dorville oraz Gia Trask, którzy z determinacją tropili nieuchwytnych złodziei. Przez kilka kolejnych miesięcy agenci ścigali Rabującą Jutrzenkę w układzie Taranis, ale przestępcy zawsze zdołali im umknąć. W końcu agentom udało się wytropić swoją zdobycz. Ku ich zaskoczeniu okazało się, że nie znikali oni na jakimś tajnym szlaku ukrytym wśród pól asteroid w układzie Taranis, zamiast tego wykorzystywali zupełnie nieznany punkt skoku, którym opuszczali Taranis i ukrywali się w układzie obecnie nazywanym Helios. Helios I Helios I to martwa, pozbawiona atmosfery planeta. Znajdujące się tam a nieliczne minerały są trudne do pozyskania z uwagi na bliskość słońca układu. Helios I był miejscem chwilowego poruszenia w 2937 roku za sprawą naukowej stacji badawczej, która uderzyła w powierzchnię planety. Odważna akcja ratunkowa z pobliskiego garnizonu (myśliwce poddano modyfikacji, by zwiększyć ich wytrzymałość termiczną) ocaliła sześć osób przed okropną śmiercią. Helios II (Tangaroa) Helios II to oceaniczna planeta o obwodzie większym od ziemskiego, ale mniejszej grawitacji. Wokół niej orbituje z relatywnie dużą prędkością jeden księżyc o niklowo-żelazowym rdzeniu. Niska gęstość oceanów połączona z niezwykłą orbitą księżyca prowadzi do powstawania częstych i niespodziewanych wypiętrzeń o charakterze wulkanicznym, tworzących niewielkie wysepki, które równie szybko zostają pochłonięte przez ocean. Planetę sklasyfikowano jako bogatą w minerały, wskutek czego szybko została zamieszkana, a prawa do wydobycia w głębinach oceanicznych sprzedano różnym spółkom górniczym. Z biegiem lat na Tangaroę zaczęli przyjeżdżać piękni i bogaci, by nacieszyć się niezwykle pięknymi widokami oceanów. Pomimo gwałtownie zmieniających się i nieobliczalnych przypływów oraz aktywności wulkanicznej modne stało się zakładanie wymyślnych i tymczasowych domostw na tangarojskich wysepkach o niedługiej żywotności. O wiele trwalsze i stałe osiedla powstały na lub pod powierzchnią oceanu. Dla chcących przyjemnie i bez ryzyka spędzić trochę czasu na planecie magnat hotelowy Tyler Newman przedstawił ostatnio plany budowy podmorskiego hotelu. Stała populacja planety osiedliła się na jej obu biegunach. Na północy mamy naukowców i inżynierów pracujących w chałupniczych interesach, jakie wyrosły dookoła przedziwnej gwiazdy Helios. Na południu niewielki obszar lądu zajęty jest przez wspierające lokalne siły zbrojne placówki badawczo-rozwojowe. Stolica planety (a zarazem główne lądowisko) zlokalizowane jest na północy i nosi szumną nazwę Mariana. Przez tubylców nazywana jest Shorebreak, gdyż miasto wykracza daleko poza linię brzegową w głąb otaczającego je morza. Nie wszyscy żyją w strachu przed niezwykłymi przypływami planety. Dla rdzennych sub-surferów stanowią one nieustające święto, pilotują bowiem opływowe i bardzo zwrotne łodzie podwodne, którymi ślizgają się na trzystumetrowych falach. INS Hephaestus Station Położona wysoko na orbicie Heliosa II stacja Hephaestus jest najbardziej dostępnym posterunkiem wojskowym w układzie. Lądowanie na głównym lądowisku stacji wymaga zezwolenia, ale stacja wpuszcza wszystkich handlowców sprzedających dla lokalnych sił zbrojnych. Stacja działa jako główna jednostka sił bezpieczeństwa w systemie, ale zdarza się, że pojawiają się tu także jednostki wojenne. Wówczas służy ona jako sztab główny na czas manewrów. Helios III Trzecią planetą w układzie Helios jest ogromny, gazowy olbrzym będący źródłem łatwo pozyskiwalnego wodoru o minimalnym zanieczyszczeniu. Helios III zbliżony jest wielkością do górnej granicy swojego rodzaju planet. Fakt ten odnotowano przy okazji badań naukowych. Samej planecie brakuje charakterystycznych malowniczych pasów i złożonego systemu księżycowego, jaki odnajdujemy na wielu jowiszowych planetach. Helios IV Helios IV to typowa planeta lodowa, jakich wiele znajdziemy na rubieżach większości układów. Jest znana z uwagi na olbrzymi kompleks wojskowy wbudowany w lodową powierzchnię planety. Placówka ta krytykowana jest jako flagowy przykład wojskowego marnotrawstwa. Armia jednak nigdy nie udzieliła oficjalnego komentarza na temat gigantycznych sum wydanych na budowę tak odległego bastionu. Wielu wojskowych będących w czynnej służbie postrzega przydział na Helios IV jako okres zawodowej stagnacji. Są jednak tacy którzy podejrzewają, że oficjele nie zdradzają opinii publicznej prawdziwego znaczenia strategicznego tej placówki, gdyż może ona stanowić zaplecze treningowe dla służb specjalnych lub ściśle tajne centrum badawcze. OSTRZEŻENIE DLA PODRÓŻNYCH Uważajcie na wiatry słoneczne o dużym nasileniu. To, co ukryje cię przed innymi statkami może także skrywać dybiącego na ciebie wroga, a także zakłócić a nawet zupełnie wyłączyć twoje czujniki pozostawiając cię zupełnie ślepym. Co niesie wiatr "Wraz z odległościami dzielącymi ludzkość w miarę postępu gwiezdnej ekspansji, dobrze jest wiedzieć że w potrzebie zawsze możesz liczyć na sąsiedzką pomoc." - Dr. Ariel Thario, ocalały z katastrofy 2937 roku na Helios I "O dziwo, nie był to najdroższy przedmiot tej nocy. Ta osobliwość pojawiła się w pakiecie oferowanym przez międzygalaktycznego awanturnika Ellroya Cassa, który wystawił na aukcji swoją niechlubną, prywatną wyspę imprezową na Tangaroa! Na ten prywatny raj składa się rezydencja dla 16 osób, dwie prywatne plaże oraz wielki zadaszony basen połączony ze słynną grotą kilkoma wyrafinowanymi zjeżdżalniami wodnymi. Gdyby tylko te ściany mogły mówić, mielibyśmy wystarczająco dużo materiału dla Gwiezdnego Obserwatora na całe milenium." - Callie C, Gwiezdny Obserwator, 4 listopada 2945 roku.
  19. Hades to system sklasyfikowany przez kartografów UEE jako taki, do którego nie rości sobie nikt praw. Niegdyś był domem dla imponującej cywilizacji, która najprawdopodobniej sama się zniszczyła. Gwiazda głównego ciągu typu F znajdująca się w centrum systemu wytwarza zbyt mało ciepła, aby powstała wokół niej zielona strefa. Mimo że kilka planet przetrwało na orbicie, nie otrzymują wystarczająco dużo ciepła aby mogły podtrzymać życie. Najprościej to ujmując (biorąc zarazem pod uwagę pozorną sprzeczność dotyczącą wieku gwiazdy w stosunku do innych gwiazd z jej sąsiedztwa), Hades wydaje się zbliżać do końca swojego cyklu życia. "Mijając Hades III, przekazałem sterowanie statkiem autopilotowi i zszedłem na środkowy pokład. Gdy wszedłem do ładowni, ujrzałem coś w ciemności. Nie mogę powiedzieć, że to coś miało ludzkie pochodzenie, ale raczej był to humanoid. Nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że było to ciało z odsłoniętymi mięśniami, pokryte żyłami o niebieskim odcieniu. Odwróciło się i spojrzało na mnie, gdy niespodziewanie moim statkiem targnął wstrząs, zniknęło. To było spotkanie trwające nanosekundy, jednak ja zostałem z tym okropnym poczuciem czyjejś obecności. To było tak jakbym widział coś czego mój umysł nie mógł pojąć. To uczucie nigdy nie odeszło. Sprzedałem statek jak tylko wróciłem do domu. Nie chcę już więcej poczuć tego, co wtedy." - Eli Thorn, navjumper Hades został po raz pierwszy zidentyfikowany w 2515 przez włóczący się frachtowiec „Merry Crow”. Odkrycie nie zostało formalnie skatalogowane, ponieważ statek przewoził kilkaset skradzionych silników fuzyjnych. Dziewiętnaście lat później Jake Tapps, nawigator i jedyny ocalały członek załogi został bez grosza przy duszy. Sprzedał obszerne dzienniki pokładowe aby zdobyć pieniądze na zaspokojenie swojego uzależnienia od SLAMu. Wtedy System Hades umieszczono na mapach. Został oficjalnie zarejestrowany przez Dynamo Corporation. Zainteresowanie nim znacznie wzrosło, gdy jeden z eksplorujących układ statków należących do Dynamo, przeprowadził wstępne badania. Pomimo, że system został uznany za całkowicie nienadający się do terraformowania znaleziono znaczące dowody, że wszystkie planety były kiedyś domem dla wymarłego ale znającego podróże kosmiczne gatunku. Dziesiątki lat badań ujawniły ciekawy obraz zaawansowanej społeczności, która ostatecznie unicestwiła się przez bratobójczy konflikt. Większość powierzchni trzech planet wewnętrznych Hadesa jest pokryta kraterami uderzeniowymi, a czwarta została dosłownie zostały rozcięta na pół przez jak dotąd nieznaną siłę. Od tego niesamowitego poziomu zniszczeń system wziął swoją nazwę. Pomimo, że w systemie nie ma żadnych udogodnień do tankowania lub konserwacji statków. Hades nadal jest częścią aktywnego ruchu tranzytowego. Jednak niewielu zmienia swój kurs aby zbadać jego wnętrze. Większość z tych którzy przybywają do systemu, jest ksenoarcheologami lub łowcami skarbów. Mimo powszechnego zniszczenia zidentyfikowano tysiące konstrukcji na światach -- cmentarzyskach Hadesa, i wielu wierzy, że istnieją tam podziemia. Niezliczone artefakty z tych stron co roku są wywożone (lub kradzione). Ponadto uważa się, że trwa wiele nielegalnych operacji prowadzących do prób pozyskania technologii, które posłużyły Hadesjanom do zniszczenia swojego gatunku. Hadesjanie Teorii dotyczących natury Hadesjan istnieje tyle, ile jest gwiazd na niebie. Każdego roku coraz to nowi absolwenci uczelni zjawiają się w systemie, mając nadzieję, że to właśnie im uda się w końcu rozwikłać tajemnicę tej cywilizacji. I co roku odchodzą pełni frustracji. To nie znaczy, że Hadesjanie są całkowitą tajemnicą. Wyniszczająca ich wojna domowa toczyła się około 300.000 lat temu. Naukowcy zdołali w przybliżeniu określić ich wygląd fizyczny. Na podstawie znalezionych szkieletów i architektury, wywnioskowano, że Hadesjanie byli zaokrąglonymi istotami z masywnym ułożonym centralnie ciałem. Wiele cienkich wyrostków (których liczba różniła się w zależności od osobnika), oraz para długich ramion uzupełniały ich wygląd. Planety Hades I Pierwsza planeta w układzie jest całkowicie pozbawiona jakiejkolwiek atmosfery. Nienaturalne porozrzucane kratery i ruiny wskazują, że kolonizacja Hades I była ograniczona. Naukowcy nie byli w stanie dowieść, czy planeta posiadała atmosferę czy też utraciła ją w wyniku wojny. Hades II Hades II zachował śladową atmosferę, ale jest ona bardzo surowa. Konieczne jest noszenie kombinezonów ochronnych, a ze względu na ilość pyłu wulkanicznego znajdującego się w atmosferze nikt nie powinien być z dala od aparatów oddechowych. Pajęczyna zrujnowanych miast Hadesjan rozciągaja się na powierzchni planety. Każde z nich jest martwe, niszczeją chłostane bezlitosnym wiatrem. Ruiny są bardzo niestabilne, tak więc eksploracja powierzchni jest niezwykle niebezpieczna. Na Hades II zostały odkryte pokłady kherium, minerału cenionego przez Xi'an, używanego przez nich do produkcji pancerzy statków. Jednak ze względu na wartość archeologiczną systemu żadna korporacja górnicza nie otrzymała oficjalnej zgody na prace wydobywcze. Hades III Na powierzchni, Hades III pasuje do I i II: jest makabrycznym krajobrazem kraterów uderzeniowych i zrujnowanych miast. Atmosfera jest toksyczna i tylko najlepiej wyposażone zespoły powinny tam lądować. Pomimo tego, niezliczone ilości ruin zostały udokumentowane na przestrzeni lat utrwalając wiarę, że w systemie Hades pozostało jeszcze wiele do odkrycia. Śmierć i zniszczenie nie są ograniczone tylko do powierzchni Hades III. W punkcie Lagrange'a wysoko nad planetą znajduje się najnowszy cmentarz. Wracający w 2901 junker Xi'an przemycający ładunek przeznaczonych do uboju osoianów doznał awarii silnika. Gdy załoga próbowała przywrócić zasilanie silnikowi, uwięzione osoiany (zazwyczaj uległe stworzenia) uciekły i zaczęły rzeź załogi, a następnie zmasakrowały załogę statku ratowniczego i w końcu siebie nawzajem. Hades IV Hades IV jest powszechnie uważany za "półplanetę", co prowadzi do nieco błędnego określenia, że system posiada "3,5 planety" przez co UEE formalnie tak sklasyfikowało ilość planet w systemie. W rzeczywistości cała planeta nadal istnieje (nie przeobraziła się w pełni w pole asteroid) - po prostu została rozcięta na dwie wyraźne połowy. To niemożliwe, aby w pełni pojąć absolutną grozę broni zdolnej zniszczyć całą planetę, ale trudno nie podziwiać spektaklu tego spustoszenia.
  20. Do odkrycia systemu doszło w okresie wczesnych podróży człowieka w pozasłoneczną przestrzeń. Pierwszym człowiekiem który pojawił się w Davien w roku 2430 był Wendell Dopse, który nazwał go po swoim teściu. System jest jednak bardziej znany jako miejsce pierwszego spotkania ludzi i Banu. Odkrycie Davien wywarło spory wpływ na społeczność ziemskich astrofizyków. Badania i wyliczenia ówczesnej nauki nie zakładały występowania dodatkowych punktów skokowych w ziemskim systemie słonecznym. Wytyczenie współrzędnych punktu skoku do Davien przez Dopse'a oznaczało, że podręczniki trzeba napisać na nowo oraz wpłynęło na ożywienie i postęp nauki. Doprowadziło to do rozwoju technologii skanowania i poszukiwania punktów skokowych. Zainteresowanie systemem Davien osłabło, gdy przycichła ekscytacja po jego odkryciu. System nie posiadał ukrytych zasobów egzotycznych minerałów ani żadnych strategicznych przyczółków - składał się po prostu z czterech planet krążących wokół niewielkiej, pomarańczowej gwiazdy typu K. Wydawało się iż stanie się zaściankową i nielicznie zaludnioną prowincją przyklejoną do pozostałych bardziej rozwiniętych systemów Imperium. Wszystko zmieniło się w roku 2438. Vernon Tar, niezrzeszony badacz punktów skokowych na zewnętrznych rubieżach systemu natrafił na statek obcej cywilizacji - po raz pierwszy w historii ludzkości. Wspomniane spotkanie okazało się być pierwszym kontaktem jaki ludzkość nawiązała z Protektoratem Banu. UNE szybko ulokowała wojskowy posterunek obserwacyjny dla zapewnienia kontroli nad zaistniałą sytuacją i pierwszy międzygwiezdny traktat z delegacją Protektoratu powoli nabierał kształtu (szczytem ironii dla obu stron jest fakt, że statkiem z którym spotkał się Tar kierował zbieg uciekający ze swojego świata). Teraz gdy system został punktem stycznym handlu z Banu zainteresowanie nim ponownie poszybowało w górę. Davien został zalany najróżniejszymi osobnikami poszukującymi egzotycznych materiałów, technologii obcych i podobnych rozmaitości. Terraformowanie Davien II stało się priorytetem. W ciągu kilku następnych dziesięcioleci system rozwinął się i został jednym z najliczniej zaludnionych przez człowieka układów gwiezdnych. Davien I Wielka, poobijana i szara skała - z wyglądu przypominająca ziemski księżyc. Davien I to idealny przykład obiektu, obok którego się tylko przelatuje. Pozbawiona rdzenia i uboga w minerały - mało kto znajdzie powód, by postawić stopę na tej planecie. Davien II (Cestulus) Jedynym nadającym się do zamieszkania światem jest Davien II (nazwany Cestulus). Jego terraformację zakończono w drugiej połowie 25 wieku. Niestety rezultatem jest gorsza niż oczekiwano, uboga atmosfera. Z tego powodu większość osiedli ludzkich znajduje się pod skomplikowanymi biokopułami, do których wpompowywany jest tlen, by wzbogacić powietrze którym oddychają ludzie. Chociaż tytuł "bramy do Wschodniego Imperium" został temu układowi zabrany przez system Corel, to dziesiątki głównych szlaków towarowych wciąż krzyżują się tutaj i transport wciąż stanowi znaczną cześć ekonomii tego świata. To spowodowało, że planeta usiana jest licznymi kosmoportami wyposażonymi we wszelkiego rodzaju atrakcje oraz wsparcie dla załóg długodystansowych transportowców. Miasto Jeta jest ikoną Cestulusa. Zlokalizowane pod nieustannie rozrastającymi się kopułami znane jest głównie dzięki korporacji Aegis Dynamics, która wzniosła tu swoją kwaterę główną oraz pierwsze zakłady produkcyjne. Obecnie zakłady nie budują konkretnych statków, a jedynie komponenty do nich. Produkcja wymaga stałych dostaw egzotycznych minerałów, które są tu importowane. Oprócz korporacji Aegis charakterystyczne biokopuły licznie pokrywające cale miasto stały się symbolem i znakiem rozpoznawczym systemu. Z powodów nie do końca zrozumiałych dla socjologów Cestulus stal się punktem zapalnym zamieszek na tle politycznym. W 2529 obawy przed krachem ekonomicznym, jakie towarzyszyły wprowadzeniu ujednoliconej, wspólnej waluty (UEC) doprowadziły do krawych, dwutygodniowych zamieszek w mieście Jata. Dopiero interwencja sił wojskowych powstrzymała protestujących. W 2545 planeta stała się miejscem zamachu terrorystycznego, w którym życie straciły tysiące osób - ładunki wybuchowe terroryści rozlokowali w wielu miejscach, tak by doprowadzić do zapadnięcia się najliczniej zaludnionej kopuły miasta. Ten akt przemocy pociągnął za sobą serię podobnych ataków w całym UPE, co doprowadziło do wprowadzenia w życie planu "Prime Citizen" Ivara Messera. W ostatnich latach Cestulus został zaanektowany jako podium dla każdego - od terrańskich secesjonistów aż po grupy ksenofobów. Davien III Atmosferę planety Davien III wypełnia warstwa smogu i jest oparta ona na kwasie. Występujące na niej zasoby mają zbyt niską wartość, żeby zakładać tu osadę górniczą z osprzętem ochronnym, dlatego planeta pozostaje bezludna. Plotki mówią, że na Davien III wyrzucane są osoby sprawiające kłopoty - zwłaszcza takie, które naraziły się różnym grupom przestępczości zorganizowanej z regionu. Davien IV Davien IV to piękny, lecz niegościnny lodowy olbrzym. Ze względu na bliskość punktu skokowego do systemu Cathcart oraz stabilność atmosferyczną na orbicie planety ustanowiono bazę Marynarki. Jednak cięcia finansowe oraz zacieśnianie relacji z Banu doprowadziły w 29 wieku do jej zamknięcia. Dzisiaj baza służy jako Muzeum Przyjaźni z Banu, gdzie zwiedzający mogą poznać historię kontaktów człowieka z Protektoratem. Jednakże niewielu turystów jest na tyle tym zainteresowanych, by podróżować na kraniec układu, dlatego muzeum jest stale zagrożone utratą finansowania. OSTRZEŻENIE DLA PODRÓŻNYCH Z uwagi na długą historię niepokojów politycznych podróżujących przez system ostrzega się, że obecne w systemie jednostki Advocacy oraz lokalnych milicji to nie tolerująca wygłupów elita. Prawa pilnują tu naprawdę dobrze wyposażone siły, dlatego tylko statki posiadające zaawansowane przedziały ładunkowe do szmuglowania kontrabandy mogą próbować przelatywać przez system. Nikt się tutaj nie patyczkuje z przemytnikami, nawet tymi łagodnymi.
  21. "Na Krawędzi Nieznanego" Tak brzmi tytułowe hasło broszurki turystycznej wydanej przez lokalne centrum informacyjne opisujące ten układ planetarny. Kilkaset lat temu to jeszcze pasowało do tego systemu. Ostatnie dziesięciolecia to stopniowy napływ osadników oraz rozwój cywilizacyjny układu, który obecnie uważa się za kulturową stolicę pogranicza ludzkości. System odkryto w 2499 - jest to mały, niczym nie wyróżniający się układ trzech planet krążących wokół gwiazdy ciągu głównego typu K, ciemniejszej od ziemskiego słońca. Magnus nie oddziaływał grawitacyjnie dostatecznie mocno, by wygenerować w systemie planety zewnętrzne czy dużą sieć punktów skokowych. Badania nie wykryły żadnych protoplanet, pól asteroid czy pokładów gazu w środowisku systemu. Obszar otaczający Magnus to najgłębsza, najbardziej opustoszała przestrzeń jaką można sobie wyobrazić. Jedyną planetą jaka nadawała się do terraformowania był Magnus II. Proces przebiegł bardzo szybko. Niewielka odległość systemu od popularnych szlaków transportowych, dostępność złóż metali ciężkich i spodziewana łatwość uzdatnienia do zamieszkania Magnusa II, zaowocowały rozpoczętym w 2533 zamkniętym procesem terraformowania pod kuratelą wojska. Przed końcem dwudziestego szóstego stulecia Magnus stał się potężną bazą floty wojennej oraz centrum produkcyjnym olbrzymiej liczby statków. Taki stan rzeczy trwał około pięćdziesiąt lat, do chwili gdy obcięto subwencje, a uwagę skupiono na działaniach w innych systemach jak np. Kilian. Wskutek tego doszło do masowego wyludniania się systemu Magnus. Przez pewien czas Magnus II był jałowym, pustynnym światem na skutek niedokończonego terraformowania planety. Dziesięcioletni okres, w którym występowały wyjątkowo silne wiatry solarne utrudniał transformację do klimatu umiarkowanego, przyspieszał zużycie infrastruktury UEE oraz ograniczał i tak słabnące zainteresowanie osadników. Rezultat był koszmarny - wyludniony świat duchów, pełen rozwalających się budowli i porzuconego wyposażenia do budowy i montażu statków, którego koszty przeniesienia w inne miejsce były ekonomicznie nieopłacalne. Podczas tego okresu populacja w systemie spadła poniżej 3000 osób, z których większość przebywała tu nielegalnie. W 2751 początkowo ściśle wojskowy system utracił swoja klauzulę enklawy militarnej, co zasadniczo otworzyło drogę dla wszystkich innych osadników. Nie widząc praktycznego zastosowania dla systemu UEE postanowiła odstąpić od odnawiania swoich praw do użytkowania zasobów i infrastruktury planety. Gdy czasy imperialnej kolonizacji przeminęły, Magnus II zamieszkiwały grupki rozproszonej hołoty, wyrzutków i typów gorszego sortu, uciekających przed złą reputacją w wewnętrznych systemach. Świat ten zyskał reputacje dzikiego i nieprzewidywalnego, gdzie ludzie żyją na granicy prawa. Organiczna kultura jaka wyrosła w systemie według zasady "zabij, bo sam zginiesz" wytworzyła ściśle przestrzegany kodeks honorowy, typowy dla obszarów pogranicza. W ostatnich latach Magnus II stal się bardziej cywilizowany. Stopniowo poprawia swoją reputację zacierając wrażenie miasta duchów, by ściągnąć tu turystów oraz ich portfele. Niemniej miejsce to w dalszym ciągu należy do bardziej niebezpiecznych, zamieszkałych przez ludzi światów. Chociaż lokalne władze starają się poprawić i dostosować system do bardziej formalnych standardów, zabójstwa wciąż nie należą tu do rzadkości. Z drugiej jednak strony, w całym swym bezprawiu system Magnus postrzegany jest jako miejsce, w którym można wszystko zacząć od nowa. W systemie panuje bardzo silne przekonanie, że przeszłość jednostki należy zignorować na rzecz kryjącego się w niej lub w nim potencjału. Z tego tylko powodu miasta i osady powiększają się rokrocznie. Magnus I Magnus I to planeta chtoniczna (skalista) - kiedyś była gazowym gigantem, którego atmosfera została w całości oddzielona przez jej mały dystans od słońca systemu. W efekcie tego pozostała jedynie zwarta masa skalna, bogata w wiele minerałów o dużej wartości. Na tej planecie UEE utrzymało swoją pełną kontrolę i zachowało wszelkie prawa wydobywcze, nie kontraktując z nikim nawet usług transportowych czy rafinacyjnych. Dzięki specyfice kosmologicznej tej planety, Magnus I jest źródłem wysokiej jakości diamentów używanych do wyrobu klejnotów oraz elementów oprzyrządowania. UEE nadzoruje także całą sprzedaż broniąc dostępu w te rejony elementom przestępczym. Magnus II (Borea) Borea to terraformowane centrum systemu. Sklasyfikowana jako podobna ziemskiej planeta posiada wiele zróżnicowanych stref klimatycznych i idealnie nadaje się do zamieszkania przez człowieka. Planeta usiana jest wielowiekowymi, opuszczonymi obiektami UEE, które powoli pochłaniane są przez obrastającą je roślinność. Niektóre z nich zostały powtórnie zasiedlone przez pograniczników, inne miasta natomiast wyrosły w miejscach nie związanych z pierwotnymi osadami. Umiarkowana strefa klimatyczna obfituje w liczne samowystarczalne farmy, w większości zasiedlone przez samotników, którzy uciekli na Magnus przed kontaktem z całą rasą ludzką. Ogólnie planeta sprawia wrażenie, jakby utknęła gdzieś pomiędzy przeszłością a teraźniejszością. Stolicą nowego świata zostało Newcastle. Niedawna próba zamachu na Radę Rządzącą w przestrzeni kosmicznej planety spowodowała przekierowanie całego ruchu przychodzącego do Odyssy - przemysłowego miasta, gdzie obecnie funkcjonuje jedyny czynny kosmoport na planecie. Odyssa była centrum produkcyjnym, gdzie budowano statki zanim flota UEE porzuciła Magnus; w ostatnich latach miasto i jego zakłady zrewitalizowano dzięki udziałowi firmy Drake Interplanetary. Zmodernizowano potężne hale magazynowe oraz linie produkcyjne i montażownie, do życia wróciły fabryki produkujące Cutlassy i Caterpillary. Gangi w dalszym ciągu stanowią poważny problem dla Odyssy, a dzicy lokatorzy zagnieździli się w wielu uprzednio eksploatowanych przez UEE obiektach - wskutek tego powstało interesujące miejsce, gdzie można szukać warsztatów świadczących wątpliwej legalności naprawy i przeróbki statków. Magnus III Magnus III to potężny gazowy gigant o wiele większy od ziemskiego Jowisza, wielokolorowa sfera zawieszona w bardzo dużej odległości od gwiazdy układu Magnus. Nie jest on dostatecznie blisko któregokolwiek z punktów skoku, dlatego pozostał niewykorzystany jako stacja paliwowa. Niepotwierdzona dotychczas plotka głosi, że w punktach LaGrange'a gazowego giganta dochodzi do częstych spotkań pirackiej braci. Jednakże brak jednostek policji międzyplanetarnej (i ogólny brak lokalnego zainteresowania jakąkolwiek formą karania za taką działalność) sprzyja wiarygodności owych pogłosek. Faktem jest, że jeśli jakikolwiek kartel piracki szukałby jakiejś spokojnej miejscówki, gdzieś na uboczu, to Magnus III nadaje się do tego idealnie. Ważna informacja Magnus IV nie istnieje. Powszechnym wkrętem stosowanym przez lokalną ludność (oraz dodatkowym wabikiem dla turystów) jest pogłoska, że system posiada czwartą planetę zlokalizowaną poza zbadanymi granicami układu. Zawartość czwartej planety, (potocznie zwanej w lokalnych legendach Triggerfish) zmienia się w zależności od tego komu się ją opowiada - od świata pełnego złóż szmaragdów, po sielską i rajską krainę, mlekiem i miodem płynącą. Odwiedzających ostrzegamy, że nie istnieje czwarta planeta, a statki lecące według teoretycznych współrzędnych, muszą liczyć się z kosztami znacznego zużycia paliwa na wydumaną eksplorację.
  22. System Centauri składa się z pięciu planet oraz dwóch punktów skokowych otaczających wielką gwiazdę typu A. Centauri był jednym z pierwszych systemów skolonizowanych przez ludzi w początkowym okresie podboju kosmosu. Odkryty został w 2365 przez specjalny statek badawczy, który natychmiast rozpoznał olbrzymi potencjał kolonizacyjny trzeciej planety. Na Centauri III szybko została wbita flaga, a obszary lądu przydzielono pod zasiedlenie konstrukcyjnym zespołom kolonizującym. W efekcie tego powstał Saisei, jeden z piękniejszych i dobrze skonstruowanych ludzkich światów w UEE. W trakcie jego rozwijania inne planety w tym systemie całkowicie pominięto. Na przestrzeni wieków odkryto na nich rozsiane złoża surowców, gdzie powstały równie rozproszone choć liczne inwestycje górnicze. Centauri I oraz II W niedalekiej odległości od gwiazdy orbituje maleńka protoplaneta. Centauri I nie posiada atmosfery ani zasobów kopalnych, jednakże widok na gwiazdę z orbity Centauri I jest zjawiskowy. Znana fotografia (często spotykany motyw widokówek) wykonana przez specjalny statek badawczy przedstawia wschodzące niebiesko-białe słońce, które zdaje się pochłaniać maleńką planetę. Planeta Centauri II, zwana Yar to skalisty świat terraformowany przez UEE. Bliskość słońca powoduje wyjałowienie środowiska, które na znacznej powierzchni tworzy charakterystyczną czerwoną pustynię ciągnącą się w nieskończoność i dobrze widoczną z orbity. Yar jest usiana przez stacje badawcze, komercyjne punkty postoju oraz opuszczone osady, z których większość pokrywa drobny, czerwony pasek; sporo z tych osad zostało już całkowicie zasypanych i wchłoniętych przez pustynię. Dlaczego postawiono na rozwój tej planety? Przez Yar przetoczyła się jakieś sto lat temu niespodziewana fala wykupu terenów po tym, jak odkryto złoża cennego kruszcu w pasmie górskim. Z czasem zasoby się wyczerpały, więc obecność ludzi zaczęła się także zmniejszać. Archibald Station - największe lądowisko na planecie to posterunek naukowy, który rozrósł się do obszarów małego miasta po czym skurczył się do wielkości bazy, gdy zainteresowanie planetą osłabło. Pozostała infrastruktura jest wystarczająca do obsługi przylatujących statków, chociaż nieliczna populacja potrzebuje tylko dostaw podstawowych produktów. Saisei Trzecia planeta jest jedynym powodem by odwiedzić Centauri. Saisei to pięknie terraformowany świat, gdzie wszystko od początku zostało zaplanowane i stworzone aby jak najlepiej służyć mieszkającym tu ludziom. W całej skolonizowanej galaktyce Saisei jest jedynym światem, gdzie Rada Rządząca wprowadziła ograniczenie maksymalnej liczby mieszkańców, mające na celu ochronę środowiska. Historia Pierwsze badania systemu Centauri wykonano w 2365 i natychmiast oferta termoformowania trzeciej planety trafiła na rynek. Przetarg wygrała grupa ADJUST Colonial, składająca się z azjatyckich repatriantów z Ziemi, którzy stworzyli podwaliny kulturowe dla ich nowego domu jakim stało się Fujin City. Od tego czasu kulturalny rozwój Saisei uległ wyjątkowej zmianie; spory wpływ na niego miała ziemska tradycja, ale ostateczny efekt jest czymś zupełnie odmiennym. Poza naturalnym pięknem, organicznymi konstrukcjami i limitowaną populacją system Centauri jest znany także jako główna siedziba MISC, koncernu odpowiedzialnego za większość ruchu powietrznego ciężkich jednostek UEE. Fujin City Fujin City to najczęściej odwiedzane miejsce na Sansei. Szczyci się w pełni zautomatyzowanym lądowiskiem o dużej przepustowości należącym do Sansei Landing Consortium. Prywatne hangary należą do rzadkości gdyż ceny nieruchomości należą tutaj do jednych z większych. W mieście znajdziemy wszystkie wygody i potrzeby, od salonu sprzedaży Astro-Armada aż po biura terenowe Advocacy. W centrum Fujin zlokalizowano salon wystawowy koncernu MISC, gdzie odwiedzający mogą zobaczyć prezentowane najnowsze modele Freelancera, Starfarera oraz innych statków transportu masowego. W sercu miasta znajduje się Nessa Park, pięknie urządzone i utrzymany park będący oazą zieleni dla pracowników miejskich. Centralna fabryka MISC zlokalizowana została na dalekich obrzeżach miasta i także jest precyzyjnie zaprojektowanym, w pełni zautomatyzowanym tworem, jaki powielono na wielu innych planetach. W tej fabryce MISC buduje najwięcej Starfarerów, które są dostarczane do innych światów i systemów (tym niemniej modułowa fabryka może zmienić profil produkcyjny według potrzeb). Na Sansei działają także inne fabryki przemysłu ciężkiego, ale wszystkie zgodnie z tutejszym zwyczajem zostały zaprojektowane z myślą o ochronie środowiska. Efektem jest masowy eksport komponentów do statków, dóbr luksusowych oraz innych wyrobów przemysłu ciężkiego, co wydaje się być zupełną osobliwością zważywszy na w pełni zasłużoną reputację Sansei jako jednej z najczystszych planet w znanej galaktyce. Wiadomość dla pozostałej części ludzkości jest jasna: planowanie popłaca. Centauri IV, Pas Alfa Centauri & Centauri V Centauri IV to skalista planeta, którą charakteryzuje jedna bardzo interesująca cecha - całkowity brak płynnego rdzenia. Ten pozbawiony jądra świat nie mógł oczywiście wykształcić pola magnetycznego, a co za tym idzie utrzymać atmosfery (astronomowie wierzą, że istniała w pewnym okresie w szczątkowej formie, ale wiatry solarne około trzech tysięcy lat temu ostatecznie usunęły jej resztki). Z uwagi na bliskość pasa asteroid Centauri IV była często bombardowana meteorytami. Teoretycznie planeta mogłaby zostać terraformowana, ale szanse na to są znikome - potrzebna jest specjalna technologia oraz zasoby do stworzenia rdzenia, co wiąże się z gigantycznymi kosztami i trudnościami technologicznymi. Dalej za Centauri IV leży gęsty pas asteroid, jedyny w całym systemie. Chociaż całkowita masa zgromadzonych w nim meteorytów mogła by uformować kolejną planetę z nieznanych przyczyn nigdy do tego nie doszło. Region ten obfituje w złoża metali ciężkich, co zaowocowało powstaniem licznych górniczych stacji wydobywczych zasilających w surowiec fabryki na Saisei. Najdalej wysuniętą planetą układu jest Centauri V, masywny superjowisz - czerwono-żółty gigant gazowy kilkukrotnie większy od jemu podobnych. Jej atmosfera nadawałaby się na urządzenie doskonałej stacji służącej uzupełnianiu paliwa, jednak takowa nie została jak dotąd zbudowana. OSTRZEŻENIE DLA PODRÓŻNYCH Osoby przybywające na Saisei powinny być świadome bardzo wysokich kosztów zakwaterowania i wyżywienia. Posiadanie zasobnego portfela jest bardzo wskazane.
  23. System Goss jest uosobieniem piękna na wielką skalę. Zlokalizowany na skraju potężnej mgławicy emisyjnej zwanej "Basenem Olympusa" binarny system, tak zadziwiająco różny od innych układów planetarnych w kosmosie, że pierwsi odkrywcy nie mogli uwierzyć, że trafili na coś tak cudownego. Olbrzymie, niewzruszone wstęgi o barwach turkusowej, złotej i ciemno-pomarańczowej ciągną się w nieskończoność poprzez całe niebo w fantastycznych wzorach i to bez względu na to, z jakiego miejsca je obserwujemy. Niepotwierdzona, ale niezmiennie powtarzana pogłoska mówi, że nazwa systemu pochodzi od pierwszego słowa jakie kapitan statku eksploracyjnego wypowiedział w reakcji na to odkrycie - "Gosh!". Tym niemniej podróżnym przybywającym do systemu nie radzimy rozpowszechniać tej anegdoty w obecności rodzimych mieszkańców, gdyż natychmiast wezmą to za zniewagę ich ziem i wystarczający powód do wszczęcia bójki. Tak jak Wielki Kanion na Ziemi czy Magnetyczna Grań na planecie Terra, Goss przede wszystkim funkcjonuje jako atrakcja turystyczna nie oferując wiele tym, którzy nie pasjonują się pięknem krajobrazu. Początkowo na Goss osiedlały się rzesze naturalistycznych grup religijnych, które zapewne motywowała wiara, że majestatyczna sceneria mgławicy pozwoli im osiągnąć doskonalą jedność ze swoimi bóstwami. Wskutek tego system jest obecnie samowystarczalny, a jego mieszkańcy dumni z tego osiągnięcia; produkują swoją własne dobra w ilościach niewiele większych niż to, co zużywają. W efekcie system nie nadaje się do hurtowego handlu na masową skalę. Inaczej sprawy się mają w przypadku przewoźników drobnicy. Pomiędzy ręcznie wytworzonymi bibelotami, górami szpargałów oferowanych turystom oraz rzadkimi okazami lokalnej flory można znaleźć mnóstwo wysokiej jakości przedmiotów dostępnych w niewielkich ilościach. Dla posiadacza Aurory czy 300i o niewielkiej ładowności to świetny sposób na dodatkowy zarobek. Handel okazami będącymi pod ochroną to także okazja dla przemytników na całkiem spory profit. Wojska UEE regularnie używają systemu Goss jako punktu postojowego flot i dają załodze możliwość zejścia na ląd po powrocie z misji na pograniczu Imperium. Cywilom nie zaleca się odwiedzania klubów nocnych na Cassel w czasie gdy grupa lotniskowców UEE dokuje na orbicie. Odwiedzający planetę żołnierze zazwyczaj przebywali na ciągłej misji od ośmiu do dwunastu miesięcy, dlatego teraz otrzymawszy przepustki, szukają okazji do dobrej zabawy. Władze lokalne przywykły do tych wizyt i zazwyczaj starają się nie dostrzegać większości burd i awantur. Na Goss III znajduje się bardzo duży kompleks szpitalny docelowo przeznaczony dla żołnierzy rannych w bitwach z Vanduulami. OSTRZEŻENIE DLA PODRÓŻNYCH Nie zbliżaj się do centrum systemu binarnego bez odpowiednich osłon. Przeanalizuj aktualne mapy grawitacyjne, zanim postanowisz tranzytem przelecieć przez system. Goss I (nazwa nieuznana) Goss I to urodzajna planeta, leżąca najbliżej środka systemu i traktowana jako jego spiżarnia. Tutejsze góry obfitują w wiele minerałów, a na równinach aż po horyzont ciągną się pola uprawne. Goss I produkuje 98% zasobów zużywanych przez lokalną społeczność jak i cala rzeszę turystów przewijającą się przez system. Handel z innymi systemami nie ma miejsca, praktycznie wszystko co jest produkowane na Goss I wysyłane jest do dwóch pozostałych światów w układzie. Okresowo trafia się tu praca dla pilotów kursujących na krótkim dystansie, niemniej jest to nudna robota i przy tym przynosząca niewielki dochód. Wszystko na Goss I jest w posiadaniu lokalnej ludności, a prawo planety jest surowe w kwestii blokowania obcych (zwłaszcza korporacji) przed wejściem na rynek nawet w małym stopniu. W przeciwieństwie do innych zamieszkanych światów biosfera tego praktycznie pozbawiona jest oceanu. Pojedynczy akwen wodny jaki się tu znajduje jest mniej więcej wielkości ziemskiego Morza Śródziemnego, dodatkowo wypełniony jest stojącą wodą, praktycznie pozbawioną życia (wyjątek stanowi porośnięte mchem stworzenie przypominające krewetkę). Próby sprowadzenia różnych form życia z Cassel czy innych systemów Imperium kończyły się niepowodzeniem, przyczyny uniemożliwiającej przetrwanie innych gatunków wodnych nie zostały jeszcze odkryte. Goss II: Cassel Casell (wym. kas-séll, nigdy "kaszel"; drobny i powszechny błąd w wymowie irytujący lokalną ludność) to świat wypoczynkowy - miejsce gdzie setki milionów turystów przylatuje rokrocznie na wakacje. W przeciwieństwie do Goss I Cassel to przepiękna planeta oceaniczna. Wody obfitujące w różnorodne zwierzęta i rośliny pokrywają 85% jej powierzchni, a pozostała cześć w większości jest porośnięta lasami tropikalnymi. Miasta na Cassel rozbudowywały się wokół historycznych już dzisiaj, miejsc lądowań pierwszych kolonizatorów sprzed setek lat. Potężne kurorty powstawały jak grzyby po deszczu wzdłuż tysięcy kilometrów nadmorskiego wybrzeża, aby pomieścić wszystkich przybywających tu turystów i wczasowiczów. Bez względu na to, czy jesteś tu by podziwiać fascynujące i połyskujące w nieskazitelnym oceanie odbicie mgławicy Olympusa, czy tez niesławne kluby nocne na Cassel znajdziesz coś dla siebie. Cassel posiada najbardziej złożoną ekosferę w całej dotychczas odkrytej galaktyce. Setki tysięcy różnorodnych organizmów i gatunków zostało już odkrytych, a wiele więcej kryje się w głębinach. Oceany planety to niesamowity, zapierający dech widok. To stąd pochodzi słynna rybka Midasa - naturalnie złote stworzenie, które stało się symbolem swojej planety i cennym nabytkiem wielu domowych akwariów w całej galaktyce. Innymi rodzimymi stworzeniami są przerażająco długi krab obły, czy należący do gromady ssaków wieloryb zygzakowaty. Licencji na połów żywych stworzeń jest niewiele, a wydawane są jeszcze rzadziej. Jest za to spory czarny rynek dla każdego, kto chce przemycić egzotyczne, cenne okazy poza planetę. Goss III (nazwa nieuznana) Goss III to mały, subtropikalny świat, formalnie należący do UEE. Planeta nie jest jeszcze całkowicie rozwinięta, znajduje się tu jedynie średniej wielkości baza floty wojskowej, zajmująca się przezbrajaniem okrętów floty oraz wspomniany już szpital wojskowy. Goss III jest zasadniczo zamknięty dla odwiedzających, lecz prowadzące działalność biznesową na rzecz lokalnej bazy wojskowej dostają zezwolenie na lądowanie relatywnie łatwo. Basen Ciemną stroną systemu Goss pozostaje fakt, że mgławica stanowi także naturalną zasłonę dla piratów działających w systemie. Szacuje się, że kilka zorganizowanych grup pirackich posiada na przeciwległym krańcu Basenu Olympusa swoje przyczółki, z których prowadzą wypady na statki towarowe a także kontrolują lokalny czarny rynek. Podobno istnieje też co najmniej jedna, w pełni funkcjonalna baza piratów ukryta wewnątrz mgławicy, oraz kilka szlaków przerzutowych, którymi szmuglowane są dostawy narkotyków. Turyści powinni absolutnie unikać tej części kosmosu. Jej mieszkańcy są wyjątkowo bezczelni biorąc pod uwagę fakt tak częstego przebywania w systemie Goss floty wojskowej UEE, chociaż niektórzy snują teorie, że UEE poniekąd zachęca do piractwa w tym regionie ze względu na to, że piraci stanowią stałe źródło celów do ćwiczeń celności dla szkolących się pilotów, dzięki czemu rekruci marynarki mogą doskonalić się w boju.
  24. Gdyby paradoksalnie prędkość była wyrażona poprzez stały punkt w kosmosie, to tym punktem bez wątpienia byłby system Ellis. Tutaj odbywa się Puchar Murraya, najsłynniejsze wyścigi w galaktyce. Niestety reputacja systemu sprawia, że nie jest traktowany jako atrakcja turystyczna. Tym niemniej Ellis to bardzo interesujący system gwiezdny posiadający wiele zalet. Od niezliczonych lokalnych form życia, niepodobnych do niczego innego w obecnie znanej przestrzeni, poprzez ekonomię bazującą na czymś innym, niż produkcja komponentów do statków aż po samą liczbę różnorodnych planet obecnych w systemie. Ellis wart jest co najmniej jednej wyprawy. Kosmologicznie Ellis to żółta gwiazda typu F3V o wyjątkowo szerokim obszarze zielonym, gdzie niezwykle duża liczba planet sprzyjają osiedlaniu się ludzi. System położony jest w wysoce rozwiniętej części przestrzeni kontrolowanej przez UEE i posiada dwa bardzo stabilne punkty skoku do systemów Nexus oraz Kilian. Politycznie system jest we władaniu korporacji, ale kwestia sprawowania tu władzy traktowana jest marginalnie. Pomimo bliskich związków z wyścigami, Ellis nigdy nie stało się potentatem produkcyjnym, zamiast tego, głównie eksportuje surowce mineralne oraz owoce morza do innych systemów gwiezdnych. Planety wewnętrzne Ellis I oraz Ellis II to typowe, nienadające się do zamieszkania planety wewnętrzne. Ellis I to protoplaneta orbitująca tak blisko swojej gwiazdy, że czasami uderza w nią plazma uwalniana podczas rozbłysku słonecznego. Dla górników Ellis I to pokusa nie do odparcia - zaawansowane skanery wykryły, że w bulgoczącej na powierzchni magmie kryje się fortuna w rzadkich minerałach. Niestety dostępna technologia ochronna jeszcze nie pozwala załogom górniczym na jej eksploatację - dziesiątki pilotów i załóg górniczych straciło życie podczas prób wydobycia. Ellis II spowita jest gęstą, zadymioną atmosferą. Powierzchnia jest jałowa i monotonna, jedynie zjawisko nieprzerwanej i intensywnej burzy może być atrakcyjną odmianą dla obserwujących. Ekosfera: Green, Kampos i Noble Green jest trzecią planetą układu, terraformowaną całkiem niedawno. Zlokalizowana jest na samym skraju zielonego pasa ekosfery - obszaru nadającego się do zamieszkania (stąd oryginalna nazwa planety). Budowa konstrukcji na planecie została celowo przeprowadzona tak, by była ona idealna do pełnienia funkcji kurortu obsługującego gości przybyłych na Puchar Murraya. Ten terraformowany świat oceaniczny usiany jest licznymi luksusowymi wieżowcami i gigantycznymi ośrodkami wypoczynkowymi. By zachować wyrafinowane podwodne rafy wydano zgodę na utworzenie tylko dla jednej strefy lądowania w przybrzeżnym mieście Aydo. Z uwagi na to, że została terraformowana Green nie posiada rodzimego życia morskiego. Próby transportu zwierząt morskich z Kampos oraz z Ziemi zakończyły się całkowitym niepowodzeniem. Pierwszym światem zasiedlonym w systemie był Ellis IV i nadal jest to najludniejsza planeta. Jest także jedyną planetą, której ekonomia bazuje na wielu elementach za wyjątkiem wyścigów. Kampos to świat oceaniczny o silnej grawitacji, zasobny w wiele rodzajów życia morskiego. Nazwa planety pochodzi od wyjątkowo dużego stworzenia morskiego (pozyskiwane na eksport mięso pochodzi od innych gatunków). Silna grawitacja na Kampos przyczyniła się do wyewoluowania płaskotów (flatcats), które przez chwile były w modzie na centralnych światach UEE. Przez lokalną ludność świat ten nazywany został Seahorse (konik morski), nazwa nawiązuje do wyglądu niektórych stworzeń morskich odławianych przez rodzimych rybaków. Trzecia zamieszkała planeta - Noble (Ellis V) - to średniej wielkości świat leśny. Planeta generalnie nie wyróżnia się niczym szczególnym, dekret korporacyjny nakazuje by jak największa powierzchnia pozostała w stanie nienaruszonym. Pojedynczy kosmoport w pobliżu południowego bieguna pozwala odwiedzającym na eksplorację pięknych krajobrazów przypominających Ziemię z okresu przedindustrialnego. Dwa księżyce na nocnym niebie pomagają stworzyć szczególnie urokliwy krajobraz. Tym niemniej stale narasta obawa, ze rozwój i rozrost miast pochłonie ten świat, by zaspokoić rosnące potrzeby przybywających tu coraz liczniej fanów wyścigów kosmicznych. Światy niezamieszkałe Ellis VI leży tuż za zielonym pasem biosfery. To skalisty świat, który służy UEE jako obszar do badań nad zdolnościami adaptacyjnymi człowieka. Jest nadzieja, że technologia terraformowania rozwinie się na tyle, by planety położone coraz dalej od swojej gwiazdy mogły wykształcić środowisko zdolne do podtrzymywania ludzkiego życia. Mała placówka naukowa na orbicie geostacjonarnej prowadzi te badania, a jej naukowcy nieustannie potrzebują dóbr luksusowych, by móc rozerwać się w przerwie między prowadzeniem niewdzięcznych badań. Ellis VII oraz Ellis VIII są podobnie niezamieszkałymi światami. Ellis VII posiada silnie toksyczną atmosferę zdolną uszkodzić poszycie statku wlatującego na jej orbitę. Ellis VIII jest najmniejszą planetą w systemie - to skalisty i mało ciekawy świat o szczątkowej atmosferze. Gazowe giganty W systemie Ellis występują dwa gazowe giganty: Ellis IX zwany Walleye oraz Ellis X zwany Bombora. Walleye jest większy i został całkowicie skomercjalizowany jako świat paliwowy. Największą sławę Walleye zyskał dzięki pit-stopom, gdzie zawodnicy zjeżdżają podczas wyścigów. Najczęściej jest tu niezmiernie tłoczno od statków i pojazdów kosmicznych oczekujących w kolejkach na możliwość zatankowania paliwa. Potężne kontenerowce regularnie transportujące olbrzymie ładunki na trasie Ziemia - Pinecone bardzo często goszczą na Walleye, gdyż oprócz paliwa można tu skorzystać z innych niezbędnych dla załóg frachtowców atrakcji. Bombora to mniejszy gazowy gigant o wyjątkowo gwałtownej atmosferze. Zbieranie paliwa z jego powierzchni może być bardzo niebezpieczne i zaleca się pilotom unikania ryzyka z tym związanego. Z drugiej strony, jest to szansa na ominiecie kolejek na Walleye i zatankowania zbiorników za darmo. Planety zewnętrzne Jedenasta planeta w systemie Ellis zasłynęła spektakularnym zderzeniem z jednym ze swoich księżyców. Świat ten nie nadawał się do zamieszkania, a astrofizycy od dawna przewidywali jego nieuchronny koniec. Niemniej jednak zderzenie wyrzuciło w przestrzeń masę odłamków, co przyczyniło się do powstania niezwykle gęstego pola asteroid, którego piloci powinni unikać za wszelką cenę. Zewnętrzne rejony to optymalne źródła minerałów zwłaszcza że grawitacja już rozpoczęła proces ich rafinacji. Ellis XII zwany Judecca to mała, zamrożona kula śnieżna w kosmosie, miejsce okazjonalnych eksploracji glacjologów i niczego więcej. Najodleglejszą planeta w systemie jest Ellis XIII zwany przez miejscowych Pinecone (szyszka) ze względu na swoją dziwacznie postrzępioną, skalistą powierzchnię. Pinecone posiada bogate złoża ciężkich minerałów i jest popularnym celem wypraw górniczych, wiele z nich transportuje pozyskaną rudę w celu sprzedaży aż na odległą Ziemię.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na twoim urządzeniu pliki cookies by ulepszyć korzystanie z naszego serwisu. Możesz dopasować swoje ustawienia obsługi cookies, a jeśli tego nie uczynisz zakładamy, że nie stanowi to dla ciebie problemu. Polityka prywatności