Skocz do zawartości

Witaj na pokładzie !

Zarejestruj się aby uzyskać dostęp do wszystkich możliwości oferowanych przez naszą społeczność. Po zalogowaniu możesz zakładać tematy, odpowiadać w istniejących, przeglądać i dodawać zawartość galerii, korzystać z systemu reputacji, prywatnego komunikatora i wielu innych opcji!

Ten komunikat zostanie usunięty gdy się zalogujesz.

Wygraj Battlefield V!

Weź udział w naszym giveawayu i wygraj pełną wersję Battlefield V!

Porozmawiajmy na żywo!

Chcesz pogadać na żywo? Dołącz do nas na Discordzie!

Dołącz do Ater Dracones!

Szukasz wyborowego towarzystwa do gry w Star Citizena i nie tylko? W Ater Dracones znajdziesz sporo interesujących osób, wsparcie i fajny klimat, a także największą lecz posiadającą własny charakter praktycznie najstarszą aktywną polską organizację w SC.

Mimo iż jest nas wielu cenimy sobie indywidualność naszych członków, a aktywni mogą liczyć na możliwość kształtowania losów klanu.

  • Jazz
    Jazz

    Dywizjon 214, Eskadra Bravo

    214th.jpgDywizjon 214 to jednostka floty Zjednoczonego Imperium Ziemi mająca na swoim wyposażeniu różne statki przeznaczone do niejednolitych zadań. Technicznie to  „Multi – Level Force Applicator” (Siły Wsparcia Wielopoziomowego).

     

    Dywizjon formalnie zaczął działania jako część rozpoczynającego Projektu Odległa Gwiazda (Project Far Star) mającego na celu ekspansję militarną. Dywizjon 214 osiągnął wiele sukcesów podczas swojej 270-cio letniej służby. Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, że został siedmiokrotnie odznaczony Imperialnym Orderem Odwagi (Medal of Imperial Valor). Podczas swojej długiej historii odniósł wiele sukcesów - w tym wiele misji bombowych krótkiego zasięgu, w wyniku których z dumą może przypisać sobie zniszczenie statku typu drednot, czterech pancerników, dziewięciu lotniskowców oraz niezliczoych ilości mniejszych jednostek podczas swojej długiej historii. Z tego powodu 214 stawał się od czasu do czasu ulubionym obiektem propagandy Imperium. Przykładem może być holovid werbunkowy „Dwunastu Weszło”, opowiadający o sukcesie ataku bombowego z roku 2720 na desantowy Harvester Vanduuli.

     

    Pochodzenie potocznej nazwy dywizjonu może wprowadzać pewne zamieszanie. Współcześni piloci Czarnych Kruków i ich miłośnicy utrzymują, że nazwa związana jest z pomysłowością i skłonnościami do chęci odwetu (ziemskie kruki, zamieszkujące obecnie kilkanaście światów, potrafią zapamiętać ludzkie twarze i atakować tych, którzy je skrzywdzili). Historycy twierdzą, że prawdziwe źródło nazwy jest mniej chwalebne. Dywizjon pierwotnie znany jako „Bufony Brantonowej” (Branton’s Braggarts), otrzymał tą dowcipną nazwę w wyniku nadmiernych przechwałek nad perfekcyjnymi osiągnięciami za pierwszą symulację nalotu bombowego HARD+ pod rozkazami pierwszego dowódcy dywizjonu, Kapitan Charlotte Branton. W odpowiedzi na arogancję dywizjonu  załoga naziemna zaczęła na ich statkach malować czarne ptaki, aby zademonstrować swoją niechęć do 214-go i ich ciągłego „krakania”. W chwili gdy Dywizjon 214 wkroczył do aktywnych działań bojowych był już znany jako Czarne Kruki.

     

    Dziś Dywizjon 214 opiera się wyłącznie na przydzielonych do niego dwóch eskadrach (Flight) Hornetów, jednej eskadrze myśliwców przechwytujących Gladius i elitarnej eskadrze lekkich bombowców Gladiator. Warto jednak zauważyć, że eskadra Hornetów jest aktualnie nieaktywna. piloci i obsługa tych statków przechodzą szkolenia na mających wejść do służby myśliwcach przewagi kosmicznej F8 Lightning. Czarne Kruki latały na każdym bombowcu z pojedynczym silnikiem będącym w arsenale UEEN. Począwszy od bombowca nurkującego Typhoon, aż po używane obecnie Anvil Gladiator. Eskadra Bravo 214-go wciąż umacnia swoją doskonałą, okupiona trudem reputację najlepszej aktywnej jednostki bombowej.

     

    Eskadra Bravo (Bravo Flight)


    Niedawne wydarzenia podczas rajdu w systemie Virgil w którym brały udział Czarne Kruki są dobrze znane dzięki wyczynom Eskadry Bravo, przez co niemal każda wzmianka o Czarnych Krukach dotyczy tej wybitnej jednostki bombowców. Eskadra Bravo to gwiazdy zapisu przebiegu służby dywizjonu 214 począwszy od okresu szkolenia. „Bravo” od samego początku istnienia dywizjonu jest oznaczeniem wyłącznie dla tej elitarnej eskadry bombowców.  Obsługa naziemna i inżynierowie lotniczy

    opiekujący się eskadra mogą pochwalić się nieskazitelnym przebiegiem służby. Ponadto do jednostki przydzielani są piloci i strzelcy pokładowi mogący potwierdzić najwyższy poziom umiejętności w swojej dziedzinie.

     

    Bravo ściągnęło na siebie uwagę podczas konfliktu z Vanduulami po 2681. Walcząc z hordą zajmującą przestrzeń od Oriona aż po Tiber Gladiatory z 214-go pełniły podwójną służbę działając także jako jednostki S&R (Search and Rescue) aż do ostatnich minut operacji odwrotu z systemu Tiber. Od tego czasu "krwiożercze ptaki" stacjonują na wysuniętych placówkach prowadząc nieustannie działania przeciw vanduulskim Klanom, wypatrując podejrzanych ruchów z ich strony.

     

    Raid


    Linia czasu: System Vega, tuż przy silnie strzeżonym punkcie skoku Virgil. Rankiem 9 sierpnia 2932 będąca w odwodzie Grupa Bojowa UEE dotarła do stacji operacyjnych. Po pełnych napięcia dwunastu godzinach z działkami w pełnej gotowości do oddania strzału uznano, że zagrożenie minęło i obniżono stopień gotowości bojowej. Na pokładzie tymczasowej siedziby Eskadry Bravo - UEEN Typhon rozległ się alarm. Sieć satelitów wczesnego ostrzegania w systemie Virgil przekazała sygnał zagrożenia z nieznanego miejsca znajdującego się gdzieś w systemie. Admirał Bonds poprosił o zezwolenie na przeskok sił, którymi dowodził do Systemu Virgil w celu wszczęcia śledztwa. Niestety Najwyższe Dowództwo odmówiło wydając rozkaz nakazujący porzucenie jakichkolwiek czynności śledczych. Zdalne teledetektory z 55% prawdopodobieństwem wykryły Klan Vanduuli w okolicy systemu i dowództwo nie chciało ryzykować utraty ludzi i sprzętu w układzie, który był niezamieszkany od wieku.

     

    Na pokładzie zapanował nienajlepszy nastrój. Oto radiolatarnia ratunkowa nadawała głęboko z serca przestrzeni będącej jedną z największych porażek Imperium. W najlepszym wypadku zrozumiano to jako przyzwolenie na śmierć towarzysza broni, w najgorszym zignorowanie możliwości wyrównania niezwykłego i wiekowego rachunku z Vanduulami. "Nie zapomnimy" dowódca skrzydła Tam Thackston napisał w opóźnionej wiadomości do swojego dowódcy gdy jego załogi jednogłośnie zdecydowały nie posłuchać rozkazu i narazić się na sąd wojenny by nieść pomoc tym, co jej potrzebują.

     

    Lecąc na niskoemisyjnem sprzęcie sześć Gladiatorów z Bravo Flight wystartowało zachowując pełną ciszę radiową (oficer pełniący wówczas obowiązki dyspozytora lotów na Typhonie był później podejrzany o współudział). Trzy statki uzbrojono w standardowe torpedy, pozostałe trzy skonfigurowano standardowo oraz wyposażono w sprzęt poszukiwawczo-ratunkowy. Mijając stacje radarowe UEE i boje nawigacyjne byli pewni, że natkną się na opór, lecz stacjonujący tam personel gwiezdny przesłał im tylko słowa poparcia i życzenia powodzenia. Eskadra wykonała niskoemisyjny skok do układu Virgil, gdzie rozpoczęli namierzanie sygnału. Ustalili, że pochodzi z powierzchni planety najbliższej gwieździe układu.

     

    Thackston uznał, że lepiej będzie zużyć więcej paliwa i lecieć okrężną drogą niż bezpośrednio kierować się do celu i ryzykować ujawnienie Vanduulom pozycji w której znajdował się Jump Point. Niestety jego ostrożność okazała się bardzo kosztowna: taki plan lotu spowodował, że natknęli się na patrol wroga. Wywiązała się walka podczas której Gladiatory podjęły próbę wyeliminowania eskadry Scythe oraz statku dowodzenia i łączności zanim jego załoga wezwie wsparcie. Starcie zakończyło się szybko, ale eskadra poniosła ciężkie straty. Bravo 3 po bezpośredniej kolizji z ostrzem vanduulskiej maszyny stracił strzelca Paula Ransoma, którego statek stracił zasilanie i dryfował w przestrzeni. Ocalały z pilot ewakuował się wykonując ciężki bojowy manewr EVA i przechodząc na pokład Bravo 5 wyposażonego w sprzęt S&R.

     

    Po przeprawie ocalałe Gladiatory zbliżyły się do planety w strefie równikowej gdzie powinna się znajdować radiolatarnia, która zdążyła już zamilknąć. Dowódca eskadry wylądował w pobliżu źródła sygnału, a pozostałe statki rozpoczęły patrol bojowy. Odkrył zwęglony kadłub dawno utraconego myśliwca dalekiego zasięgu Wildcat, znajdującego się na polanie utworzonej przez upadek w wyniku którego powalił kilka gigantycznych drzew rosnących na planecie. W badanym wraku Thackston odkrył kilka szkieletów. Jeden z nich wciąż był ubrany w podarty kombinezon z naszywką Czarnych Kruków. Najwyraźniej statek został utracony przed wieloma laty podczas jednej z bitew, którą 214-ty stoczył z Vanduulami. Poszukując źródła sygnału odnalazł czarną skrzynkę, która najwidoczniej została aktywowana przez uderzenie pioruna.

     

    Thackston pospiesznie pochował szczątki, zabierając najpierw nieśmiertelniki, by wrócić z nimi do Kilian i wystartował dołączając do pozostałych statków. Rejestrator Wildcata zabezpieczył umieszczając go na pokładzie swojego Gladiatora.  Wierząc, że już na zawsze zhańbili nienaganną historię swojego dywizjonu piloci wrócili spodziewając się zwolnienia ze służby za niesubordynację. Jednak po przylocie odkryli, że opinia publiczna niezwykle ostro wystąpiła przeciwko Dowództwu Marynarki gdy rozeszły się informacje o rozkazach jakie wydano po odnalezieniu radiolatarni. Jako że masakra układu Virgil była wciąż bolesną kartą ludzkiej historii piloci eskadry Bravo zostali uczczeni jako niesamowici bohaterowie pomagając ludzkości zapomnieć o tych mrocznych dniach. Dzięki tej akcji stały się znane także zdumiewające losy ich poległych towarzyszy broni: załoga Wildcata zginęła, gdy desperacko osłaniała w ostatnich godzinach ewakuację Virgila. To kolejne powody, dzięki którym Czarne Kruki z Dywizjonu 214 w pełni zasłużenie mogą "krakać".

    • Lubię to! 2



    Opinie użytkowników

    Rekomendowane komentarze

    Brak komentarzy do wyświetlenia


  • Promowane produkty

  • Kategorie

  • Game Armada / Star Citizen Polska
    Serwer Discord
    13
    kanałów
    22
    online
  • Który starter wybrać?   38 użytkowników zagłosowało

    1. 1. Które startery podobają ci się najbardziej?


      • RSI (seria Aurora)
      • Consolidated Outland (seria Mustang)
      • MISC (seria Reliant)
      • Origin (seria 100)
    2. 2. Startery z której serii posiadasz lub planujesz kupić?


      • RSI (seria Aurora)
      • Consolidated Outland (seria Mustang)
      • MISC (seria Reliant)
      • Origin (seria 100)
      • Żaden, skupiam się na większych jednostkach

    Aby zagłosować w tej ankiecie, prosimy się zalogować lub zarejestrować. Zobacz temat
  • Odpowiedzi

    • //##trace.blocked##// 2949.02.14_04:46SET
      To: scire_facias
      From: Guvnoir
      Subject: Sec Sweep Scire, I’m in desperate need of your expertise. Since we last crossed paths, I’ve been laying low. Was even earning an honest day’s wage until an old connect tracked me down in Stanton. They offered me a security gig at a secluded “trading” outpost on Yela and the pay was too sweet to pass up. Since the outpost was remotely operated, they wanted me on site to make sure everyone behaved themselves. I knew from rep that they’d become serious players from the days when we’d been running together, but the straight life wasn’t exactly the most comfortable, so against my better judgement I took the gig. Everything went smoothly until an uptick in activity brought extra scrutiny to the place. Soon bounty hunters and other damn do-gooders started sitting on the place, looking to earn a few creds or make a name for themselves. All the action made it clear that the spot wasn’t much of a secret anymore. Of course, right around this time, I noticed the trading console they used for all their transactions was acting a bit strange. Sometimes it didn’t display the correct available inventory and other times it didn’t work at all. I tried a deep dive into the code to see what was wrong and discovered a backdoor. A skillfully placed one too. Even I missed it on my first sweep. I haven’t slept since I discovered it. My employer is demanding a full report soon, but considering their reputation for very imaginative punishments, I’m not telling them a damn thing except that their system is locked up tight. I’ve closed the breach but am still frantically pouring over the code convinced I’ve missed more. No hacker this knowledgeable leaves themselves only one way in. I need fresh eyes on this. Strange as this may sound, you’re the only one with the right skillset that I trust. If you can’t sniff out any further issues with the system, then I’ll finally feel confident that it’s secure. I can pay. Can’t offer you much but it’s enough to make it worth your while. Plus, while you’re poking around, I’m sure you can gather some info on the facility that an enlightened individual like yourself can put to good use. What do you say to helping an old acquaintance? -GN ________________________________ 2949.02.14_21:03SET
      To: Guvnoir
      From: scire_facias
      Re: Sec Sweep u shoulda stayed retired. whatever few piddling creds u can ofr and details on 1 damn facility arent worth my effort. plenty of other work on the table. happy to dish out some advice though – get the hell out of there while u can -scire_facias ________________________________ 2949.02.15_01:39SET
      To: scire_facias
      From: Guvnoir
      Re: Sec Sweep Oh, I already considered disappearing, but I can’t spend the rest of my life on the run. I’ve worked for some brutes before, but this group has reach. I can’t live like that. I already have trouble sleeping. My only option is to secure this system, play it cool for a bit, and then find a way to leave on good terms. The straight and narrow may pay piss poor but the chances of slowly being tortured to death are relatively slim in comparison. I get your point about info on one facility not being enough for you. Would details on my employer’s larger network of WiDoW facilities do the trick? Jumptown is only one of many such spots they’ve got spread across numerous systems. Before accepting the job, I snooped around to gauge the size of their operation. It was bigger than even I expected. Anyways, I’ve been compiling a dossier on their network as a bargaining chip in case something went wrong. Never expected to have to use it so soon. It’s a lot of leg work, and nothing you couldn’t do yourself, but there’s enough here to make it a valuable get for their rivals. That sweet enough for you? -GN ________________________________ 2949.02.15_18:47SET
      To: Guvnoir
      From: scire_facias
      Re: Sec Sweep send the file and access details and ill clean up the mess u made. -scire_facias ________________________________ 2949.02.16_18:39SET
      To: scire_facias
      From: Guvnoir
      Re: Sec Sweep I knew we were friends for a reason! Let me know when your clean up work is done so I can claim everything’s locked up tight. Once I’ve got some cover, I can begin to plan my exit strategy. -GN < attachment: LifeInsurancePolicy.ssp > ________________________________ 2949.02.18_05:10SET
      To: Guvnoir
      From: scire_facias
      Re: Sec Sweep done u were right u missed a few. tht was 1 crafty bastard accessing the system. ur employer has some powerful well funded enemies. good luck with phz 2. ull need it. -scire_facias ________________________________ 2949.02.19_03:59SET
      To: 671OitnO554401
      From: scire_facias
      Subject: audit told u ur security was shit. ive hacked vending machines that put up more resistance. to make matters worse, only 1 administrator realized they’d been hacked. he removed 1 of the backdoors and ws smart enough to know there were more. id give him a gold star except he was so scared to report the problem that he went behind ur back looking for help. u r so lucky he came to me. as ull see in my report, his opening ofr was complete access to his system. minor prodding got him to turn over info on ur wider network of facilities. the cost of buying back his dossier from me is included in my report. if this isnt proof that u need me keeping ur systems secure then i dont know what is. -scire_facias < attachment: ubscrewdwoutme.ssp > Przeczytaj całość
    • No 5 plus 1 w postaci samego drąga to już się można fest pogubić  Ale przy odrobinie wprawy i przyzwyczajeniu to może być nawet poręczne.  
    • No to grindujcie ładnie ranking do piątku  aż ci którym się triale pokończyły wbiją z powrotem  
    • Mam, gram, nawet 30 poziom już dobiłem, zapraszać do znajomych darmowe coiny dobra rzecz.
    • O, następny szczeciniak do kolekcji ;)) Jesteś 4 z kolei. Jeszcze trochę i przegonimy wrocławiaków  Baw się dobrze wertując forum, bo na discordzie chyba już Cie widziałem.
  • Tematy

  • Blogi

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na twoim urządzeniu pliki cookies by ulepszyć korzystanie z naszego serwisu. Możesz dopasować swoje ustawienia obsługi cookies, a jeśli tego nie uczynisz zakładamy, że nie stanowi to dla ciebie problemu. Polityka prywatności